Po zimowym okienku transferowym Barcelona pozostała z wąską kadrą i nie może pozwolić sobie na kolejne osłabienia. Quique Setien ma tylko 18 piłkarzy pierwszego zespołu, z czego na mecz z Levante do dyspozycji trenera było zaledwie 14. W związku z tym szkoleniowiec musiał skorzystać z usług graczy rezerw, żeby uzupełnić listę powołanych. Teraz, przed spotkaniem z Athletikiem, istnieje jednak szansa, że do gry wróci Arturo Vidal.
Chilijczyk cierpiał na drobny uraz lewego uda po starciu z Leganés i razem z Dembélé, Neto oraz Suárezem nie został powołany na wczorajszy mecz. Wg dziennika AS pomocnik powinien być jednak gotowy już na następny pojedynek Barçy, mimo że dziś nie trenował jeszcze z zespołem. Media spekulowały również na temat możliwego powrotu Ousmane’a Dembélé, ale wg doniesień Marki Francuz nie dokończył dzisiejszego treningu i istnieje możliwość, że odnowiła mu się kontuzja. Byłoby to straszną wiadomością dla Barcelony, bowiem klub uważał napastnika za najważniejsze „wzmocnienie” zimowego okienka transferowego, o czym wspominał nawet Setien.
AS przewiduje, że szkoleniowiec nie zastosuje w czwartek rotacji i powtórzy skład ze spotkania z Leganés. Wobec kontuzji Neto w bramce zagra Ter Stegen, a czwórkę obrońców stworzą Semedo, Piqué, Lenglet i Alba. W pomocy zobaczymy Busquetsa, De Jonga i Vidala, a w ataku Messiego, Griezmanna i Ansu Fatiego. Być może powołanie otrzymają także jacyś nowi zawodnicy Barçy B, bo wielu z nich było obecnych na dzisiejszym treningu.
Komentarze (1)