Najbliższy rywal Barcelony w Lidze Mistrzów zakwalifikował się do 1/8 finału rozgrywek z drugiego miejsca w grupie. Napoli nie przegrało w tej fazie ani jednego spotkania i straciło tylko jeden punkt do Liverpoolu. Co się zmieniło od tamtej pory?
Najbardziej zauważalna zmiana we włoskim zespole dokonała się na stanowisku trenerskim. Carlo Ancelotti został zwolniony tego samego dnia, w którym Napoli rozbiło belgijski Genk w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów (spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0). Następcą doświadczonego trenera został znacznie młodszy Gennaro Gattuso. Były zawodnik Milanu przejął Napoli w momencie, kiedy drużyna zajmowała w Serie A siódmą lokatę. Za kadencji Gattuso neapolitańczycy wygrali w lidze cztery spotkania i przegrali pięć. Obecnie zajmują w klasyfikacji dziewiąte miejsce i tracą do miejsca dającego prawo gry w Lidze Mistrzów 12 punktów.
Nierówna gra w lidze włoskiej kontrastuje z bardzo dobrą dyspozycją w Pucharze Włoch. Napoli rozpoczęło swój marsz od wyeliminowania Perugii na etapie 1/8 finału. Następnie piłkarze Gattuso uporali się z faworyzowanym Lazio i po zwycięstwie 1:0, zameldowali się w półfinale. W pierwszym półfinałowym spotkaniu Napoli dość nieoczekiwanie pokonało na wyjeździe mediolański Inter 1:0. Jeśli uda się awansować do finału, Napoli zmierzy się tam z Milanem bądź Juventusem.
Zimowe okno transferowe przyniosło drużynie Napoli trzy wzmocnienia. Nowymi twarzami w linii pomocy są Diego Demme, który przyszedł z RB Lipsk, oraz Stanislav Lobotka, który przez ostatnie sezony dał się dobrze poznać kibicom Primera División. Słowak występował w Celcie Vigo. Formacja ofensywna została natomiast wzmocniona przez Matteo Politano, który został wypożyczony z Interu.
Komentarze (17)