Hiszpańskie media zgodnie informują dziś, że Barcelona postanowiła przeprowadzić nowe referendum w sprawie Espai Barca. Od poprzedniego, które odbyło się w 2014 roku, wiele się bowiem zmieniło. Chodzi przede wszystkim o model finansowania przedsięwzięcia, który początkowo planowano zatwierdzić jedynie na nadzwyczajnym zgromadzeniu socios.
Klubowi zależy na transparentności i dlatego miał uznać, że socios powinni po raz kolejny zatwierdzić projekt. Potrzeba do tego 50% głosów. Według La Vanguardii najbardziej prawdopodobna data referendum to lato tego roku. Do kolejnego zebrania zarządu ma natomiast dojść 16 marca, na dwa dni przed rewanżem z Napoli, i to wtedy klub może oznajmić swoje plany.
Warto przypomnieć, że projekt Espai Barça obejmuje przebudowę Camp Nou, budowę nowego Palau oraz gruntowną zmianę otoczenia tych obiektów. W 2014 roku zakładano, że finansowanie projektu oprze się na trzech filarach, po 200 milionów euro każdy: środki własne, kredyty i naming rights. Teraz wiadomo już, że będzie to niemożliwe, ponieważ ze względu na inflację oraz nieprzewidziane wydatki koszty wzrosły do 700 milionów euro, co zmienia też sposób pozyskania przez Barçę środków.
Barcelona miała się już ponoć dogadać z grupą Goldman Sachs, która pożyczy klubowi odpowiednią sumę, wynoszącą wraz z odsetkami około 800 milionów euro. Będzie to forma kredytu na 20 lat, a klub co roku będzie spłacał kilkadziesiąt milionów (ok. 40). Zakłada się, że Espai Barça będzie przynosiło zyski rzędu 150 milionów euro rocznie, więc wciąż pozostanie jeszcze bardzo dużo pieniędzy dla klubu. Tak duże zyski są wynikiem np. poszerzenia pojemności Camp Nou o 7 tysięcy miejsc oraz otworzenia nowego rzędu loży VIP. Przebudowa stadionu jest jednym z pierwszych celów Barcelony właśnie po to, by jak najszybciej wykorzystać go do zarabiania pieniędzy.
Potencjalna negatywna odpowiedź w referendum miałaby fatalne konsekwencje dla zarządu Bartomeu, który i tak jest mocno osłabiony po ostatnich skandalach. Części zainwestowanych pieniędzy nie dałoby się już bowiem odzyskać. La Vanguardia wspomina też, że 16 marca powinniśmy poznać wyniki analizy faktur przeprowadzonej przez firmę Price Waterhouse w sprawie Barcagate. Zarząd może także omówić kwestię potencjalnego przyspieszenia wyborów prezydenckich.
Z kolei katalońskie Mundo Deportivo i Sport dodają, że Josep Maria Bartomeu i Jordi Cardoner zaproponowali nowe referendum już w grudniu ubiegłego roku. Nie była to jednak oficjalna propozycja przedstawiona zarządowi, który i tak nie patrzył na ten pomysł przychylnym okiem.
Komentarze (4)