Mimo sytuacji kryzysowej związanej z koronawirusem FC Barcelona kontynuuje pracę i w miarę możliwości monitoruje grę zawodników, którymi jest zainteresowana. Jak podaje FOX Sports, Ramon Planes był we wtorek obecny na meczu RB Lipsk z Tottenhamem. Członek dyrekcji sportowej klubu wrócił do Barcelony wczoraj rano.
Ramon Planes oglądał grę m.in. Dayota Upamecano, José Angeliño i Timo Wernera. Francuski obrońca od dłuższego czasu cieszy się dobrą opinią w Barcelonie, obserwowano go bowiem jeszcze w czasie, gdy grał w Red Bullu Salzburg. Mimo że Barça poszukuje obecnie stopera, zdaniem Mundo Deportivo Upamecano nie jest na razie na liście potencjalnych transferów.
Oprócz Lautaro Martíneza ciekawym kandydatem do wzmocnienia linii ataku jest z pewnością Werner. 24-latek jest łatwiej dostępny od gracza Interu, a jego cena może wynieść 60 milionów euro. Niemcem interesują się jednak angielskie drużyny z Liverpoolem na czele. Jeśli chodzi o Angeliño, warto wspomnieć, że Planes leciał samolotem razem z agentem piłkarza, więc mogło dojść do jakichś rozmów. Zawodnik jest obecnie wypożyczony z Manchesteru City, z którym ma umowę do 2023 roku.
Komentarze (14)