Marc-André ter Stegen odpowiedział na pytania fanów na Twitterze.
Jak wygląda twoja codzienność podczas kwarantanny?
Spędzam czas z moją żoną Dani i synem Benem. Cieszę się z obowiązków, które mają ojcowie wobec swoich dzieci. Wykonuję prace w domu, gotuję, sprzątam, rozmawiam z rodziną, pijam kawę.
Który moment był dla ciebie najważniejszy w życiu: wygrana w Lidze Mistrzów czy zostanie ojcem?
Narodziny dziecka dają nieopisaną radość.
Jak zareagowałeś, gdy dowiedziałeś się, że zostaniesz ojcem?
Zamurowało mnie, nie wiedziałem, co powiedzieć. Nie zapomnę tego nigdy.
Czy to prawda, że jesteś specjalistą od robienia kawy? Kto cię tego nauczył?
Poświęcam na to dużo czasu i codziennie staram się robić coraz lepszą kawę. Nie jestem kawowym artystą, ale wychodzi mi to całkiem nieźle.
Jaki jest twój ulubiony film?
W pogoni za szczęściem.
Największa niemiecka legenda piłkarska?
Oliver Kahn.
Czyją koszulkę piłkarską dostałeś jako pierwszą?
Stefana Effenberga.
Jak ci szła nauka hiszpańskiego?
Zacząłem się uczyć, jeszcze zanim trafiłem do Barcelony. Starałem się zrobić to jak najszybciej się dało i teraz kontynuuję robotę.
Kto najlepiej śpiewa w szatni?
Najlepszy śpiewak, z którym dzieliłem szatnię, to Kevin-Prince Boateng.
A kto jest największym żartownisiem w Barcelonie?
Ciężko wymienić jednego... Mamy w kadrze kilku kawalarzy, lubimy się razem śmiać.
Drugi ulubiony sport?
Nie uprawiam za bardzo innych sportów, ale lubię skakać na skakance.
Jaki jest najsilniejszy napastnik, przeciwko któremu grałeś?
Aduriz z Athleticu.
Gdybyś nie został bramkarzem, to na jakiej innej pozycji na boisku byś grał?
Najfajniej jest strzelać gole. Jak byłem mały, to grałem jako napastnik. Ale jestem zadowolony z decyzji, żeby zostać bramkarzem.
Czy kiedykolwiek spałeś z piłką?
Nigdy.
Lubisz grać w gry komputerowe?
Nie za bardzo, czasem grywam jedynie w FIFA.
Co wiesz o Nepalu?
Niewiele. Tylko tyle, co widziałem na zdjęciach. Ale bardzo chciałbym tam pojechać.
Jaki jest twój ulubiony zakątek w Barcelonie?
Nie mam ulubionego, ale gdy świeci słońce, to lubię przebywać w okolicach morza.
Jak poznałeś członków Lukas Graham [duńska grupa muzyczna - przyp. red.]?
Zawsze słuchałem ich muzyki, a gdy przyjechali do Barcelony, postanowiłem ich poznać. Od tamtego czasu utrzymujemy ze sobą kontakt. Niestety nie mogę ich często widywać, ponieważ ich koncerty są zwykle w dni meczów.
Widziałeś kiedyś jakiś mecz sekcji piłki ręcznej Barcelony?
Byłem raz na meczu koszykarzy, ale gdy sytuacja wróci do normalności, to będę czekał na zaproszenie Gonzalo Péreza de Vargasa.
Czy na początku twojej kariery ludzie mylili cię z Matsem Hummelsem?
Parę razy się to zdarzyło!
Co myślisz o Alexandrze Zverevie [niemiecki tenisista - przyp. red.]?
Był w zeszłym roku w Barcelonie. Mam nadzieję, że wygra turniej Wielkiego Szlema.
Kto najczęściej dostaje piłkę między nogami na treningach?
Na szczęście nie ja.
Co sądzisz o meczu, w którym wygraliście 6:1 z PSG?
To była niesamowita noc. W takich momentach nie myśli się wiele, to było niezapomniane przeżycie.
Wolisz bronić, mając za sobą północną czy południową trybunę Camp Nou?
Wsparcie, które otrzymuję z obydwu stron stadionu, jest równie wielkie. Mam szczęście, że mogę grać blisko moich fanów. Ale muszę przyznać, że śpiewy z północnej trybuny są głośniejsze. Dziękuje wam, kibice!
Komentarze (20)