Kataloński Sport podaje dziś, że FC Barcelona poprosi odpowiednie instytucje o to, aby proporcjonalna część pieniędzy, jakie jest winna innym klubom za transfery, nie musiała być wliczana do roku obrachunkowego 2019/20.
Jeśli ostatecznie FC Barcelona, podobnie jak wszystkie inne kluby sportowe w Hiszpanii, będzie musiała zamknąć rok obrachunkowy 30 czerwca, zanotuje znaczące straty. LaLiga rozmawia obecnie z Wyższą Radą ds. Sportu w sprawie możliwej zmiany ustawy o sporcie, która pozwalałaby na zmianę terminów zamknięcia roku obrachunkowego, ale jeszcze nie wiadomo, czy rząd zdecyduje się na taki ruch.
Amortyzacja transferów
Barça na razie stara się jak najbardziej ograniczyć wydatki, a co za tym idzie - straty. Wszystko jednak musi odbywać się zgodnie z prawem. Klub pozyskał opinie mówiące o tym, że można zaoszczędzić znaczną sumę na amortyzacji transferów, czyli rozłożeniu kosztu transferów na kilka lat. FC Barcelona wychodzi z założenia, że jeśli w związku z pandemią nie mogła korzystać ze swoich najcenniejszych aktywów, czyli piłkarzy, rozsądnie jest sądzić, że część amortyzacji transferów tych zawodników zostaje zawieszona lub nie wlicza się do bilansu finansowego.
Przed podjęciem ostatecznych decyzji Barça chce jeszcze jednak skonsultować się z hiszpańskim urzędem skarbowym. Należy jednak podkreślić, że w tym przypadku absolutnie nie chodzi o niepłacenie klubom, z których poszczególni zawodnicy trafili do Barcelony. Taka opcja jest możliwa tylko w przypadku zawarcia późniejszego porozumienia pomiędzy drużynami.
W grze 22 miliony
W projekcie budżetu klubu na sezon 2019/20 zostały uwzględnione amortyzacje w kwocie 135 milionów euro za transfery Coutinho, Neto, Griezmanna, De Jonga czy Arthura. Jeśli stan nadzwyczajny w Hiszpanii będzie trwał w sumie dwa miesiące, podczas których piłkarze nie będą mogli grać, od tej kwoty zostanie odliczona proporcjonalna część (1/6, czyli 22,5 miliona euro).
Jeśli taki zabieg zakończy się powodzeniem, wykazane straty Barçy będą mniejsze. Należy tu pamiętać, że jeśli klub będzie "na minusie" powyżej 213 mln euro (łączny zysk obecnego zarządu od 2011 roku), zarząd będzie musiał przedstawić gwarancję bankową w wysokości 15% kosztów prognozowanych na przyszły sezon.
Groźny dług
Wszyscy ekonomiści, którzy analizowali finanse FC Barcelony, są zgodni co do tego, że w perspektywie długoterminowej klub jest zagrożony wysokim zadłużeniem. W latach 2020-2024 Barça musi spłacić 511,7 mln euro z tytułu m.in. obligacji czy kredytów. Ostatnio klub musiał ubiegać się o kredyty w związku chociażby z rozpoczęciem projektu Espai Barça czy przeprowadzeniem transferu Griezmanna. Dopóki FC Barcelona będzie w stanie generować tak ogromne przychody jak teraz, nie będzie miała większych problemów. Jeśli jednak perspektywy rynkowe się pogorszą, wszystko się zmieni.
Komentarze (10)