David Villa był gościem programu "PAP" na antenie regionalnego radia Walencji Xtra 100.9. Były napastnik Barçy mówił m.in. o swoim przejściu z drużyny Los Che do Dumy Katalonii.
David Villa podczas rozmowy został zapytany o to, czy sam chciał opuścić Valencię, czy też to klub z Mestalla zmusił go do takiego ruchu. - Kocham Valencię. To ona dała mi wszystko w piłce nożnej. Miałem bardzo wysoką klauzulę, żaden zespół by jej nie zapłacił. Mogłem odejść tylko, jeśli pewnego dnia klub zdecydowałby się mnie sprzedać. I tak się stało - odpowiedział El Guaje.
- Valencia nie była w najlepszym momencie pod względem finansowym. Potrzebowała pieniędzy z transferu i Barcelona jej zapłaciła. W ciągu pięciu lat, kiedy tam grałem, pojawiało się wiele pogłosek, ale rzeczywistość była taka, jak to opisałem. Odszedłem z Valencii w momencie, w którym klub potrzebował tego transferu. Ja byłem bardzo szczęśliwy na Mestalla - dodał David Villa.
- Oczywiście miałem też swoje cele i aspiracje zawodowe, tak jak wszyscy piłkarze, ale podstawą było to, że szanowałem Valencię i czułem się tam dobrze. Nie tylko tam, ale we wszystkich klubach, w jakich występowałem - zakończył były znakomity napastnik, który zawiesił buty na kołku 1 stycznia po tym, jak zdobył z ekipą Vissel Kobe Puchar Japonii.
Komentarze (6)