Po długim wyczekiwaniu sprowadzony w zimie z Juventusu Matheus Pereira wreszcie mógł zadebiutować w barwach Barcelony B w ostatnim meczu z Realem Valladolid Promesas. 22-letni Brazylijczyk opowiedział o swoich wrażeniach z tego spotkania i dotychczasowym pobycie w katalońskim klubie.
Debiut: To był bardzo znaczący debiut zakończony zwycięstwem. Mamy nadzieję, że będziemy mogli awansować do Segunda División.
Brak gry: Pierwsze miesiące były skomplikowane ze względu na brak możliwości rywalizowania, czego my, piłkarze, nie lubimy. Teraz, kiedy możemy to robić, czuję się dużo lepiej.
Udział przy drugim golu: Prowadziłem piłkę i dostrzegłem Morera, który wybiegał prawą stroną. Podałem mu futbolówkę, żeby dośrodkował, a potem Monchu bardzo dobrze uderzył.
Występ w podstawowym składzie: Ciężko trenuję, żeby móc otrzymać taką szansę jak w meczu z Valladolid, i chciałem dobrze się spisać. Czułem się komfortowo, a koledzy bardzo mi pomogli. Ta szatnia jest jak rodzina i zawsze jesteśmy razem.
Następny rywal: Mecz z Badajoz będzie bardzo trudny, tak jak ten z Valladolid. Jesteśmy dobrze przygotowani i ciężko trenujemy, żeby rozegrać świetne spotkanie.
Mentalność: Jestem bardzo spokojnym Brazylijczykiem, który lubi być w domu z rodziną i przyjaciółmi. Przybyłem do Barcelony, ponieważ uważam, że bardzo trudno jest odmówić takiemu klubowi, o którym marzyłem od dziecka.
Komentarze (4)