FC Barcelona zagra dziś drugi mecz o awans do Segunda División A. Jej rywalem będzie Badajoz, a w przypadku zwycięstwa do decydującego starcia dojdzie w niedzielę. Co klub może zyskać na potencjalnym awansie?
Jedną z największych zalet są z pewnością pieniądze z praw telewizyjnych. Barcelona otrzymałaby prawie 10 milionów euro z tego tytułu, co byłoby świetnym zastrzykiem gotówki wobec kryzysu spowodowanego pandemią i około 100 milionów prognozowanych strat. Barça utrzymuje, że awans nie jest konieczny dla rozwoju zawodników, ponieważ widywano już piłkarzy awansujących do pierwszego zespołu mimo gry w Tercera División (Busquets czy Pedro) lub nawet w juvenilu (Ansu Fati). Nie da się jednak ukryć, że gra w profesjonalnych rozgrywkach znacznie ułatwia późniejszy przeskok.
Dodatkowo piłkarze, którzy potrzebują etapu pośredniego między Barçą B a pierwszą drużyną, mogliby zostać w rezerwach i dalej się w nich rozwijać. Mowa m.in. o Iñakim Peñi, Monchu, Collado oraz, być może, Pedrim. Wydaje się niemal pewne, że Ansu Fati i Riqui Puig na dobre awansują już do pierwszego zespołu, ale w przypadku braku awansu niektórzy gracze mogliby odejść na wypożyczenie.
Barça chce awansować do Segunda po raz siódmy. Ostatni raz udało jej się to w 2017 roku pod wodzą Gerarda Lópeza. W drużynie grali wtedy Marc Cucurella, Carles Aleñá, Abel Ruiz, Sergi Palencia, Marc Cardona czy José Arnaiz. García Pimienta był wtedy drugim szkoleniowcem. Jak widać, awans może mieć obecnie zalety zarówno finansowe, jak i sportowe, więc stawka jest duża. Pierwszy krok do wykonania już dzisiaj o 20.
Komentarze (14)