Pojedynek Leo Messiego z Robertem Lewandowskim

Julia Cicha

12 sierpnia 2020, 18:00

Mundo Deportivo, Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Mecz Barcelony z Bayernem będzie z pewnością wielkim pojedynkiem Leo Messiego z Robertem Lewandowskim. Obaj mają znakomite wyniki strzeleckie zarówno w tym sezonie, jak i w poprzednich latach.

Polak rozgrywa znakomity sezon: strzelił 34 gole w Bundeslidze i był o krok od zdobycia Złotego Buta, który ostatecznie trafił do Ciro Immobile (36 bramek). W Lidze Mistrzów napastnik ma na koncie 13 trafień i jest bardzo blisko swojego pierwszego tytułu króla strzelców. Może też poprawić wynik Cristiano Ronaldo, który w sezonie 2013/14 trafił do siatki 17 razy. Leo Messi ma w obecnej kampanii gorsze statystyki, ale sześciokrotnie był już najlepszym strzelcem zarówno w europejskich ligach, jak i w Lidze Mistrzów.

Argentyńczyk pokazał w spotkaniu z Napoli, że ma wiele motywacji, która może wzrosnąć jeszcze bardziej po odpadnięciu z rozgrywek Realu Madryt i Juventusu. W obecnej edycji Ligi Mistrzów Leo ma na koncie trzy gole, ale zazwyczaj jego obecność na boisku ma bardzo duże znaczenie. W poprzednim sezonie ustrzelił dublet w pojedynku z Liverpoolem na Camp Nou, a w rewanżu świetnie podawał do Coutinho, Alby i Suáreza, choć ostatecznie nie udało się awansować. Messi z pewnością chce zapomnieć o tym upokorzeniu.

W tym sezonie nie zostanie przyznana Złota Piłka ani nagroda FIFA The Best. Jedynym wyróżnieniem, którego nie odwołano, jest nagroda dla najlepszego piłkarza Europy przyznawana przez UEFA. – Już czas, by Lewandowski pokazał, że jest lepszy od Messiego – powiedział w sobotę Thomas Müller. Z kolei Karl-Heinz Rummenigge uważa, że Polak zdobyłby Złotą Piłkę. Obecnie gracz Bayernu jest czwartym najlepszym strzelcem Champions League w historii za Cristiano (130), Messim (115) i Raúlem (69). Od poziomu ćwierćfinału trafił jednak do siatki tylko 10 razy, w tym cztery w jednym meczu z Realem Madryt.

Sport zauważa natomiast, że Messi często najlepiej radził sobie, gdy nie okazywano mu szacunku. Nawiązuje w ten sposób do słów Lothara Mathausa, który stwierdził, że Lewandowski jest najlepszym piłkarzem na świecie. Leo na pewno będzie chciał pokazać teraz coś wyjątkowego, choć w tym sezonie pesymistycznie wypowiadał się na temat szans Barcelony w Lidze Mistrzów. Dziennik cytuje również Pepa Guardiolę, który nazwał kiedyś Lewandowskiego „największym profesjonalistą, z jakim pracował”. Pojedynek obu piłkarzy na pewno zapowiada się pasjonująco.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze