Samuel Eto'o udzielił wywiadu serwisowi TyC Sports, w którym skomentował obecną sytuację w Barcelonie.
- Ta porażka była bardzo bolesna. Widziałem, jak piłkarze Barçy cierpieli, ale kto nigdy nie uprawiał tego sportu, nie zrozumie ich doświadczeń. Upaść jest łatwo, znacznie ciężej jest się podnieść. Chciałbym bardzo, żeby Barcelonie się to udało i można było z optymizmem patrzeć na nowy sezon.
- Leo Messi jest dla mnie jak syn, kocham go i chcę dla niego jak najlepiej. On jest Barceloną. Jeśli jednak zdecyduje się odejść, trzeba będzie znaleźć odpowiedniego następcę. Uważam, że mamy niezwykłe szczęście, że Messi gra tutaj, dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby zakończył karierę w Blaugranie.
- Myślę, że pierwszymi osobami, które cierpią w takich sytuacjach, są piłkarze. Gra w Barcelonie, Manchesterze United czy Realu Madryt jest obciążona nieustannym wymogiem wygrywania. W mniejszych klubach jest inaczej, tam patrzy się łagodniej na porażki. W największych drużynach najgorszą przegraną jest drugie miejsce.
- Jeśli Barcelona uzna, że najlepszym kandydatem na trenera jest Ronald Koeman, będę życzył mu szczęścia. On zna ten klub i udowadniał swoje umiejętności na ławce innych zespołów. Sądzę jednak, że pewnego dnia to Xavi zostanie szkoleniowcem Barçy. Jest wielu byłych piłkarzy, z którymi grałem w tym klubie, którzy są obecnie trenerami: Víctor Valdés, Rafa Márquez, Giovani van Bronkchorst, Gabriel Milito. Myślę, że ten ostatni stanie się wybitnym szkoleniowcem.
Komentarze (67)