Mundo Deportivo: Éric Abidal odchodzi nie wypełniwszy postawionych sobie celów

Julia Cicha

19 sierpnia 2020, 21:40

Mundo Deportivo

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Éric Abidal odszedł ze stanowiska dyrektora sportowego FC Barcelony po dwóch latach. To już czwarty dyrektor sportowy w ostatnich pięciu latach. Francuz odchodzi, nie spełniwszy postawionych sobie celów, które wymienia Mundo Deportivo.

Już pierwszy dzień pracy byłego obrońcy nie był łatwy. Krótko przed jego zatrudnieniem Antoine Griezmann ogłosił w filmie dokumentalnym, że zostaje w Atlético. Nie było to winą Francuza, ale kibice liczyli już na tego zawodnika. Pep Segura, po przyjściu Abidala, wyjaśnił: “kluczowy jest codzienny kontakt z piłkarzami, a Éric idealnie się do tego nadaje, ponieważ jeszcze niedawno sam był w tej szatni i może zrozumieć zawodników. Oprócz tego zna rynek piłkarski, ukończył kurs UEFA dla dyrektorów sportowych i chciał dowiedzieć się, jak działają wielkie kluby, więc już w 2016 roku przyszedł do Barcelony. Trzecim powodem jest jego narodowość i znaczenie na francuskim rynku, który jest obecnie najbardziej owocnym w Europie”. Sam Abidal potwierdził później, że dobrze znał szatnię oraz codzienność piłkarzy i ich kontrakty.

Nie powiedział tego wprost, ale jednym z celów Abidala było też zintegrowanie Ousmane’a Dembélé w zespole. Francuz razem z Coutinho był najdroższym transferem klubu i wzmocnieniem po odejściu Neymara. Pierwszy sezon Dembélé był nieudany z powodu kontuzji, a teraz, trzy lata później, piłkarz wciąż nie udowodnił swojej wartości. Tymczasem Abidal miał sprowadzić Barçę na właściwe tory po klęsce z Romą i zwolnieniu Roberta Fernándeza, co mu się nie udało.

Patrząc wstecz widać, że Francuz nie osiągnął postawionych sobie celów. Nie sprowadził nikogo znaczącego ze swojej ojczyzny (Todibo został wypożyczony do Schalke), a transfery z innych krajów też nie były zbyt udane. Do tego relacje Abidala z szatnią nie były wzorowe, co pokazała reakcja Leo Messiego po zwolnieniu Ernesto Valverde. Éric powiedział wtedy, że wielu piłkarzy nie było zadowolonych z poprzedniego trenera: „wielu zawodników nie było zadowolonych i nie pracowało ciężko, do tego doszedł też temat wewnętrznej komunikacji. Relacje trenera z szatnią zawsze były dobre, ale są rzeczy, które były piłkarz może wyczuć. Powiedziałem klubowi, co myślałem, i trzeba było podjąć decyzję”. Messi odparł na to: “kiedy mówi się o zawodnikach, trzeba podać nazwiska, bo w innym wypadku niszczy się wizerunek wszystkich i podsyca się plotki, które nie są prawdziwe. Każdy powinien być odpowiedzialny za swoje zadania i zajmować się swoimi decyzjami”.

W kwestii transferów należy z pewnością wspomnieć Arthura, Lengleta, Malcoma i Vidala – przyjście wszystkich uzgodnił jeszcze Robert Fernández. Abidal był więc odpowiedzialny za zakupy w kolejnej kampanii, kiedy na Camp Nou przyszedł Frenkie de Jong. W tym przypadku negocjacje prowadził osobiście Josep Maria Bartomeu. Podobnie było w przypadku Griezmanna. Pozostali sprowadzeni gracze to: Emerson, Junior, Neto i Braithwaite. Teraz Barcelona zyskała również Pedriego i Trincão.

Według Mundo Deportivo to Abidal wybrał Quique Setiena na następcę Ernesto Valverde. Trener obiecał dobrą grę, ale nie udało mu się tego osiągnąć, a do tego zespół nie zdobył żadnego trofeum po raz pierwszy od 2008 roku. Przygoda Kantabryjczyka z Barceloną zakończyła się kleską z Bayernem 2:8. Częściowo odpowiedzialny za to był też Abidal, który postanowił odejść.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze