Eusebio Sacristán, kolega Ronalda Koemana z Dream Teamu, opowiedział o nowym trenerze Barcelony w programie „El Partidazo”.
- Ronald zawsze udowadniał swoją wielką osobowość i umiejętności lidera. Był wzorem w szatni, sprawiał, że czuliśmy się pewnie, poprzez jego rzuty wolne i karne. Właśnie to przekazuje zespołom – pewność, siłę i rywalizację.
- Pamiętam, że kiedy byłem asystentem Rijkaarda, a Koeman trenował Benfikę, zremisowaliśmy 0:0, a u siebie wygraliśmy 2:0, ale wiele kosztowało nas odniesienie zwycięstwa.
- Możliwe, że Ronald nie dojdzie do takiego punktu w esencji piłki nożnej jak Pep, który był naszym numerem „4” i łączył wszystkich kolegów na boisku. To on najlepiej wchłonął filozofię Cruyffa. Z kolei Koeman był stoperem i nie potrzebował aż takiej znajomości gry pozycyjnej. On opiera się bardziej na tym, co sam pokazywał, na sile w obronie, pewności, rywalizacji, choć zna też styl opierający się na podaniach i współpracy.
- „Czyszczenie” szatni to delikatny temat, mimo ostatniej porażki z Bayernem. Trzeba pamiętać, że mowa o piłkarzach, którzy wiele dali zespołowi i muszą odejść w dobry sposób. Uważam, że Ronald ma odpowiednią osobowość, by podjąć decyzje. Sprawi, że zawodnicy odejdą w wielkim stylu, tak jak on to zrobił.
Komentarze (3)