Madrycki AS poświęca dziś sporo miejsca na swoich łamach sytuacji w linii ataku Barcelony. Zdaniem dziennika Katalończycy muszą pilnie sprowadzić prawdziwą "dziewiątkę", ponieważ obecnie drużyna Ronalda Koemana jest bezzębna.
AS podkreśla, że w meczu z Nàstikiem Barcelona wykazała się dobrą postawą, jednak pozostało wiele wątpliwości. Zawodnicy Blaugrany dość wolno wymieniali między sobą piłkę, szczególnie w pierwszej połowie, brakowało im intensywności przy akcji rywali na 1:1 oraz automatyzmów w systemie 4-2-3-1. To jeszcze jednak da się poprawić w kolejnych tygodniach. AS zaznacza, że największym problemem jest to, że Barcelona nie ma kim zranić przeciwnika. Suárez jest praktycznie poza klubem, Barça nie ma siły rażenia z przodu i zdecydowanie potrzebuje kogoś, kto ją jej zapewni. A przynajmniej kogoś, kto dobrze czuje się w polu karnym rywala.
Według ASa Ronald Koeman zaczął od podstawowego błędu, jakim było wystawienie Griezmanna na środku ataku. Francuz co prawda strzelił gola z rzutu karnego, ale zagrał znacznie gorzej niż w niedawnym meczu reprezentacji. AS bardzo surowo ocenia postawę Griezmanna w spotkaniu z Nàstikiem, pisząc, że 29-latek był niemal niewidoczny i prawie w ogóle nie miał piłki. Madrycki dziennik podkreśla, że Barcelona nie może tak dalej marnować potencjału Francuza.
Kim jednak można by go zastąpić na "dziewiątce"? Wydaje się, że Braithwaite nie ma mimo wszystko odpowiedniego poziomu. Wystawienie na środku ataku Ansu Fatiego mogłoby nawet sprzyjać młodemu Hiszpanowi, lecz jednocześnie zostałby on odsunięty od pozycji, na której jego talent eksplodował. Jako fałszywy lewy skrzydłowy 18-latek mógł bowiem pokazać zdolność do gry kombinacyjnej z kolegami, gry "na ścianę", wygrywania pojedynków indywidualnych i zaskakiwania przeciwników nagłą obecnością w szesnastce. AS wysnuwa więc wniosek, że przesunięcie Fatiego na środek ataku w tym momencie byłoby bardzo ryzykowne.
Barcelona postanowiła pozbyć się Luisa Suáreza, co można zrozumieć, jeśli zdecydowała się na głęboką rekonstrukcję. Jednak takie posunięcie ma swoje konsekwencje. Mimo kontuzji, krytyki i czasami nieporadności, Urugwajczyk strzelił 21 goli i zaliczył 12 asyst, w tym sześć do Messiego. Takich statystyk nie wykręca byle kto. A Messi z biegiem lat coraz bardziej cofa swoją pozycję.
Wnioski są takie, że Barcelona musi pilnie rozważyć transfer środkowego napastnika. Marzeniem Katalończyków jest Lautaro Martínez, ich wielki cel od października 2019. Aby jednak Argentyńczyk mógł trafić na Camp Nou, Barcelona musi kogoś sprzedać i to za duże pieniądze, a nie jest to proste. Plan B to Depay, który jednak nie jest klasycznym środkowym napastnikiem, ale może występować jako "dziewiątka". W ostatnich 24 meczach reprezentacji Holandii zdobył 13 goli. W poprzednich trzech sezonach trafiał do siatki średnio 16 razy. Skuteczności i zmysłu strzeleckiego nie można mu więc odmówić. W wieku 26 lat wygląda na ukształtowanego piłkarza, który potrafi grać tyłem do bramki i bez piłki, a przede wszystkim strzelać dużą liczbę goli.
Niezależnie, czy będzie to Lautaro, czy Depay, AS twardo stoi na stanowisku, że Barcelona szybko potrzebuje kogoś, kto żyje na co dzień w polu karnym.
Komentarze (69)