Podsumowanie letniego okienka transferowego Barcelony B

Dariusz Maruszczak

7 października 2020, 12:00

Mundo Deportivo

13 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Letnie okienko transferowe  dobiegło końca, a Barcelona B wydała w tym okresie aż 13 milionów euro
  • Z drużyny rezerw odeszło jednak wielu zawodników, którzy walczyli niedawno o awans do Segunda División
  • Trener García Pimienta znów będzie musiał zbudować nową drużynę

Barcelona B przeznaczyła na nowych piłkarzy aż 13 milionów euro, czyli więcej niż wiele zespołów z Primera División. Przede wszystkim Katalończycy zdecydowali się na sprowadzenie do zespołu rezerw Gustavo Mai, który kosztował łącznie 4,5 miliona euro (Barça musiała latem dopłacić 3,5 miliona za prawa do zawodnika). Transfer wzbudził poważne wątpliwości, biorąc pod uwagę, że klub w warunkach pandemii stara się oszczędzać pieniądze w każdym obszarze i miał problemy z uzyskaniem środków na realizację celów transferowych pierwszego zespołu, a mówi się nawet o cięciach pensji. Ponadto Brazylijczyk mimo 19 lat na karku nawet nie zadebiutował w São Paulo. Maia udanie rozpoczyna jednak swoją karierę w Barcelonie B i być może okaże się w przyszłości dobrą inwestycją.

Problem z Matheusem

Kolejnym kontrowersyjnym ruchem jest sprowadzenie Matheusa Pereiry.  Tu jednak wszystko zostało ustalone już wcześniej. Operacja była bowiem związana ze styczniową wymianą z Juventusem, w ramach której do Włoch powędrował Alejandro Marques za 8,2 miliona euro. Barcelona wypożyczyła Matheusa do końca sezonu i zobowiązała się do zapłacenia za niego po tym okresie 8 milionów w dwóch ratach. Inżynieria finansowa katalońskiego klubu okazała się nietrafna, ponieważ późniejszy wpływ pandemii spowodował, że jeszcze bardziej trzeba pilnować każdego euro. Tymczasem Barcelona musiała wydać kolejne miliony na Brazylijczyka, który nie spisał się najlepiej w barażach o awans. Według Mundo Deportivo Barça szukała nawet dla Pereiry nowego zespołu, ale ostatecznie 22-latek zostanie na Estadi Johan Cruyff, ponieważ żadne negocjacje nie doszły do skutku.

Jak podaje kataloński dziennik, jedną operację zablokował zresztą sam Xavier Vilajoana, członek zarządu odpowiedzialny za futbol młodzieżowy. Barcelona B mogła sprowadzić swojego wychowanka Rogera Rierę z NAC Breda za 50 tysięcy euro, a holenderski klub zgodził się w zamian wypożyczyć dwóch piłkarzy będących na wylocie: Peke i Matheusa Pereirę. Vilajoana wolał jednak nie płacić za transfer 25-letniego zawodnika, choć pomogłoby mu to w pozbyciu się wynagrodzeń dwóch zawodników, z których jeden (Peke) nie ma obecnie nawet numeru w zespole.

Rozbita obrona

Barcelona B wydała też pół miliona euro na Moussę Ndiaye, który ostatecznie nie został nawet zarejestrowany w rezerwach, tylko w juvenilu A. Na drodze stanęły problemy biurokratyczne, przez które 18-latek nie będzie mógł występować w tym roku w drugim zespole. Środkowy lub lewy obrońca wykształcony w Aspire Academy ma później dołączyć do Barcelony B, a na razie może grać w juvenilu A. Barça musiała jednak wzmocnić tę pozycję w obliczu odejścia właściwie wszystkich podstawowych defensorów.

W obliczu luk w obronie Barcelona wypożyczyła też Andrésa Solano z rezerw Atlético. Katalończycy mają opcję wykupienia prawego defensora, który nie był jednak dla nich pierwszą opcją, ponieważ klub celował w Aitora Bunuela, ale ten dołączył do Almeríi. Barça sprowadziła też w ramach wolnego transferu z Damm bramkarza Aleksa Ruiza, ale ponieważ zabrakło dla niego miejsca w kadrze, został on wypożyczony do l’Hospitalet. Do Barcelony B awansowali też oficjalnie z juvenilu A Igor Gomes, Mika Marmol, Nils Mortimer, Konrad de la Fuente, Álvaro Sanz i Arnau Tenas. Wzmocnieniem dla rezerw powinien być Oriol Busquets, który wrócił z Twente, a w klubie został także obecnie kontuzjowany Alex Collado. Z wypożyczeń wrócili Arnau Comas i Lucas de Vega.

Znaczące wydają się ubytki drużyny Garcíi Pimienty. Jorge Cuenca został sprzedany do Villarrealu (2,5 + 4 mln), a Dani Morer do Famalicao (400 tysięcy). Wcześniej pewny był już transfer Abla Ruiza do Bragi (8 mln). Wypożyczeni zostali Monchu (do Girony), Sergio Akieme (do Almeríi) czy Ludovit Reis (do Osnarbruck z 2. Bundesligi). Dodatkowo w pierwszym zespole zarejestrowani zostali Riqui Puig i Ronald Araujo, więc nie będą mogli występować w rezerwach. Na wypożyczenie do Betisu udał się Juan Miranda, przez co szanse może otrzymywać utalentowany Alejandro Balde z juvenilu A. Oprócz 17-latka kolejnymi piłkarzami drużyny młodzieżowej, którzy będą mieli numer w rezerwach, są Ilaix Moriba, Nico González i Gerard Fernández Peque.

Brak bramkostrzelnej „9” także w rezerwach

Barcelona próbowała też sprzedać Reya Manaja, ale nie udało jej się tego zrobić. Ponieważ Albańczyk nie wzbudza przekonania klubu (strzelił tylko dwa gole w dziewięciu występach), do rezerw został sprowadzony Joaquín Zeballos z Girony na zasadzie wypożyczenia. Barça nie ma opcji wykupu Urugwajczyka, który w klubie z Segunda División nie strzelił żadnego gola podczas 137 minut pobytu na murawie. Ta dwójka będzie walczyć o miejsce w składzie z Gerardem Fernándezem Peque. Mundo Deportivo dodaje, że Vilajoana zatrzymał również operację związaną z Miguelem de la Fuente, który w rezerwach Realu Valladolid był najlepszym strzelcem swojej grupy Segunda División B w poprzednim sezonie i był gotów przenieść się do Barcelony. Ostatecznie trafił jednak na wypożyczenie do Leganés. 

Wątpliwości budzi również to, że w zespole zostało trzech piłkarzy, którzy nie zostali do niego zarejestrowani i nie mogą grać w Barcelonie B, a będą pobierać wynagrodzenie. Limit kadrowy w Segunda División B wynosi bowiem 22 zawodników, do których mogą zostać dołączeni gracze zespołów młodzieżowych. Oprócz wspomnianego Peke także Alex Sala i Sergi Rosanas nie zostali zarejestrowani, ale ostatni z wymienionych akurat leczy poważną kontuzję i w tym roku może już nie wrócić na boisko.

Przeglądając kadrę Barcelony B, trzeba brać pod uwagę, że kilku piłkarzy, jak Iñaki Peña, Arnau Tenas, Santiago Ramos Mingo, Oriol Busquets, Alex Collado czy Konrad de la Fuente, może być powoływanych na spotkania pierwszego zespołu, co dodatkowo utrudni zadanie trenerowi Garcíi Pimiencie w walce o awans do Segunda División.

Kadra Barcelony B na sezon 2020/2021 wraz z numerami

Bramkarze: Lazar Carević (1), Iñaki Peña (13), Arnau Tenas (25).

Obrońcy: Igor Gomes (2), Oscar Mingueza (3), Arnau Comas (4), Mika Marmol (5), Andrés Solano (20), Santiago Ramos Mingo (21).

Pomocnicy: Oriol Busquets (6), Lucas de Vega (8), Alex Collado (10), Matheus Pereira (12), Ferran Sarsanedas (14), Jandro Orellana (16), Álvaro Sanz (18).

Napastnicy: Nils Mortimer (7), Hiroki Abe (9), Konrad de la Fuente (11), Gustavo Maia (17), Joaquín Zeballos (19), Rey Manaj (22).

Piłkarze juvenilu: Alejandro Balde (24), Nico González (28), Gerard Fernández Peque (29), Ilaix Moriba (30).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze