Sergio Busquets wziął udział w konferencji prasowej przed meczem Ligi Narodów z Ukrainą. Pomocnik Barcelony opowiedział o grze w reprezentacji oraz w klubie.
Czy czujesz się wygodnie przy wysokim pressingu?: Piłka nożna się zmieniła, ale to styl każdej drużyny wyznacza to, jak chcesz grać. W sobotę rywale grali wysokim pressingiem i wolna przestrzeń była bardzo wysoko. Trzeba było bardziej uważać, by nie stracić piłki. Ja czuję się dobrze w każdej sytuacji w trakcie spotkania.
Przyszłość w reprezentacji: Idę sezon po sezonie. Jest jasne, że nie mam już 20 lat i nie mogę patrzeć daleko w przyszłość. Czuję się jednak dobrze.
Pożegnanie z reprezentacją jak Casillas czy jak Piqué?: To bardzo trudne, zależy od sytuacji każdego piłkarza. Każdą decyzję trzeba uszanować. Nie mogę powiedzieć, jak będzie ze mną. Żyję z sezonu na sezon. Teraz rozpoczęła się kolejna, specyficzna kampania. Mam nadzieję, że jeszcze długo będę grał w reprezentacji.
Kalendarz: Ta sytuacja nas wszystkich zaskoczyła i rozumiem działania FIFA, UEFA i LaLigi… Mieliśmy krótkie wakacje i presezon, dobrze byłoby dojść do porozumienia, ale będzie o to trudno. Trzeba się dostosować. Jest też możliwość przeprowadzania pięciu zmian, co ma dobre i złe strony.
Krytyka: Piłka już taka jest, krytykuje się właściwie wszystkich. Jestem dumny, że wciąż gram w reprezentacji. Ocenia się codzienność, a konstruktywna krytyka jest mile widziana. Ta bezpodstawna jest mi niepotrzebna, ale też jest częścią świata futbolu.
Gra od pierwszej minuty: Trzeci mecz w tak krótkim odstępie byłby wymagający, ale przygotowujemy się do tego. Powoli dochodzimy do optymalnej dyspozycji fizycznej. Jestem dostepny dla trenera.
Następca: Mikel Merino jest świetnym zawodnikiem o podobnym profilu. Może grać jako piwot lub środkowy pomocnik. Jest też Rodri, którego uwielbiam. W reprezentacji mieliśmy wielkich piłkarzy i na pewno pojawią się kolejni.
Sytuacja w Barcelonie: Poza boiskiem klub nie przeżywa najlepszych chwil. Gdybym miał wyrazić szczegółowo swoją opinię, trwałoby to 5-6 godzin. Na boisku ostatni sezon nie był najlepszy. Piłka nożna jest sportem zespołowym i jeśli drużynowo nie grasz dobrze, to indywidualnie również.
Porównanie: Nie lubię tego robić. Gra w reprezentacji i w Barcelonie jest inna. Cieszę się, że jestem na zgrupowaniu, a trener we mnie wierzy. Mamy dobrą atmosferę, dobrze się tez czuję… Możemy się poprawić na to, co przed nami. Skupiam się teraz na Hiszpanii, bo to tutaj jestem.
Wiadomość dla Nadala: Dołączam się do przesłania Luisa Enrique. Nadal jest wzorem zarówno kiedy wygrywa, jak i kiedy przegrywa. Oby zdobył jeszcze wiele trofeów.
Komentarze (18)