W ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną Ronald Koeman pozostał bez lewego obrońcy po tym, jak kontuzji doznał Jordi Alba. Jego miejsce zajął Sergiño Dest, który może grać na tej pozycji, choć nominalnie jest prawym defensorem. Jak podaje dziennik AS, podobnie będzie w starciu z Getafe, ponieważ ani Alba, ani Junior Firpo nie zdąży wyleczyć się na czas.
Dzisiejszy dzień był kluczowy. Wciąż istniała niewielka szansa, że Firpo, cierpiący od dwóch tygodni na dolegliwości mięśniowe lewej nogi, będzie w stanie zagrać. Postanowiono jednak nie ryzykować i nie wystawiać go do gry zbyt wcześnie. Z kolei powrót Alby jest przewidywany w okolicach El Clásico i to ta data jest priorytetem klubu. Oznacza to, że przed Sergiño Destem otwiera się spora szansa. Zawodnik dopiero dołączył do Barcelony, ale Koeman jest przekonany, że da sobie radę. Niewykluczone, że zadebiutuje także w Lidze Mistrzów.
Na dzisiejszym treningu pojawił się za to Matheus Fernandes cierpiący od miesiąca na naciągnięcie mięśnia. Brazylijczyk, który nie został jeszcze nawet oficjalnie zaprezentowany, może zostać powołany na spotkanie z Getafe. Trener nie będzie mógł bowiem liczyć na wszystkich piłkarzy. Aż sześciu z nich, którzy rozgrywają dziś wieczorem ostatnie mecze reprezentacyjne, otrzymało pozwolenie na powrót do klubu w piątek, choć niewykluczone, że zdecydują się wrócić wcześniej, by móc zagrać w ligowym pojedynku. Na razie w stolicy Katalonii trenują tylko Gerard Piqué, Carles Aleñá, Sergiño Dest, Neto i Ousmane Dembélé. Kontuzjowani pozostają Ter Stegen, Alba, Firpo i Umtiti.
Komentarze (10)