Pierwsze El Clásico funkcjonariusza Juana Martíneza Munuery

Dariusz Maruszczak

24 października 2020, 13:55

Mundo Deportivo, Sport, AS

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Hiszpańska prasa spekulowała, że dzisiejszy mecz Barcelony z Realem Madryt znów może poprowadzić Mateu Lahoz. Tym razem jednak Komitet Techniczny Arbitrów postanowił desygnować do tej roli Juana Martíneza Munuerę, dla którego będzie to debiut w El Clásico.

38-latek prowadzi mecze LaLigi od 2013 roku, a od tego czasu wziął udział już w 133 spotkaniach w roli arbitra głównego. Munuera jest również od pięciu lat sędzią międzynarodowym, choć nie dane mu było pokazać się w Lidze Mistrzów. Do tej pory nie sędziował też np. żadnego finału Pucharu Króla, za to w sezonie 2016/2017 sięgnął po laur dla najlepszego hiszpańskiego arbitra. Poprowadzenie El Clásico będzie dla Munuery prawdopodobnie największym osiągnięciem w karierze.

Katalońska prasa ma pewne zastrzeżenia co do pracy Munuery w tym roku, także w sytuacjach, gdy był on odpowiedzialny za system VAR. Sport przypomina w tym kontekście spotkanie Realu Madryt z Realem Sociedad w poprzednim sezonie, gdy wszystkie kontrowersje rozstrzygał na korzyść Los Blancos. Nawet gdyby Munuera miał ku temu podstawy, można dostrzec jego niekonsekwencję. Uznał on bowiem gola Benzemy, mimo prawdopodobnego zagrania ręką Francuza przy próbie przyjęcia piłki, a w meczu Barcelony z Atlético w półfinale Superpucharu Hiszpanii doprowadził do anulowania bramki Messiego, od którego odbiła się futbolówka. Ponadto jako sędzia główny Munuera nie podyktował rzutu karnego dla Barcelony w przegranym meczu z Athletikiem w Pucharze Króla (0:1) po ataku Andera Capy na De Jongu. Z kolei Mundo Deportivo zwraca uwagę, że kilka tygodni wcześniej Munuera anulował gola dla Sevilli w starciu z Realem, sugerując, że Nemanja Gudelj faulował Edera Militao przy bramce Luuka de Jonga. Wątpliwości tego dziennika budziła również konfrontacja Królewskich z Getafe, gdy 38-latek najpierw nie podyktował rzutu karnego po tym, jak Dani Carvajal wpadł na Oliveirę, a później wskazał na jedenasty metr po faulu na prawym obrońcy drużyny z Madrytu, co przesądziło o wygranej gospodarzy 1:0.

Do tej pory Munuera prowadził 21 meczów z udziałem Barcelony. Katalończycy odnieśli w nich piętnaście zwycięstw, ponieśli trzy porażki i trzykrotnie remisowali. Zawodnicy Blaugrany otrzymali w tych pojedynkach 49 żółtych kartek i ani jednej czerwonej. Munuera podyktował dla Barcelony pięć rzutów karnych. Z kolei w przypadku Realu 38-latek prowadził 24 spotkania, w których bilans Królewskich to piętnaście zwycięstw, pięć remisów i cztery porażki. Gracze Realu zobaczyli 50 żółtych kartek i jedną czerwoną. Sędzia z Alicante podyktował na ich korzyść pięć rzutów karnych.

Co ciekawe, Munuera od 19. roku życia jest z zawodu policjantem, a tę ścieżkę kariery rozwijał równolegle wraz z pracą w roli sędziego, idąc po śladach swojego ojca. W pewnym momencie zdecydował się jednak w pełni poświęcić prowadzeniu meczów, mając na uwadze wymagania wobec jego profesjonalnego i międzynarodowego statusu. Arbiter nie zapomniał jednak o swoim powołaniu, gdy pojawił się kryzys związany z koronawirusem. W trakcie przerwy w rozgrywkach Munuera zaoferował, że może dołączyć do lokalnej policji i pomagać swoim kolegom w tak trudnym okresie. Teraz stanie przed szansą na pokazanie się z dobrej strony w najważniejszym meczu na świecie. Pomagać mu w tym będzie jego brat Miguel, który jest sędzią liniowym.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze