Joaquín Sánchez był gościem programu „El Larguero”, w którym opowiedział o grze w Valencii pod wodzą Ronalda Koemana oraz o zbliżającym się teraz meczu z Barceloną.
Przedłużenie umowy: Obecnie uważam, że mogę pograć jeszcze sezon. Dopóki będę czuł się dobrze, wiek nie jest problemem. Możliwe, że w drugiej połowie sezonu zmienię zdanie, ale teraz szkoda by mi było zakończyć karierę.
Quique Setien: Moje doświadczenia z nim były świetne. W tamtej chwili chciałbym, by został w Betisie.
VAR: Wolę wcześniejszą piłkę, przed wprowadzeniem systemu VAR. Teraz gra jest niemożliwa! To nie jest futbol. Tracimy jego esencję. Piłkarze wciąż są ograniczani, uważnie śledzę to, co może stać się z piłką nożną.
Mecz z Barçą: Jeśli istnieje dobry moment na to spotkanie, to jest to teraz. To dobra drużyna i i tak może z nami wygrać, ale jeśli będziemy w stanie zagrać jak dotychczas, możemy mieć szansę.
Koeman w Valencii: Nie było to najlepsze doświadczenie w mojej karierze, to nie było przyjemne. Nie chcę o tym rozmawiać, bo mnie to boli, źle to zniosłem.
Czy zatrudniłby Koemana, gdyby był prezesem Betisu: Nie wziąłbym go nawet do obsługi sprzętu. Na szczęście nie był w Valencii długo i udało nam się uratować sezon. Nie przywitam się z Koemanem, on ze mną też nie. To, co tam przeżyliśmy, było złe.
Komentarze (12)