Gerard Piqué strzelił dziś gola w meczu z Dynamem, który pomógł Barcelonie zdobyć trzy punkty. Po końcowym gwizdku obrońca udzielił wywiadu na gorąco.
Jesteś zły?
Zaczęliśmy dobrze ten mecz. Mogliśmy strzelić dwa lub trzy gole, ale tego nie zrobiliśmy, przez co spotkanie się skomplikowało. Straciliśmy kontrolę, graliśmy niespokojnie. Największym plusem są trzy punkty.
Co się dzieje z drużyną?
Pewne rzeczy muszą się poprawić. W niektórych momentach pressing nie był zbyt dobry. Wydaje mi się, że nie byliśmy dobrze skoordynowani. W Lidze Mistrzów mamy dobrą sytuację, trzeba ją utrzymać. Za to musimy się podnieść w LaLidze.
Strzeliłeś dziś gola, a twoje debiutanckie trafienie w Lidze Mistrzów również było przeciwko temu klubowi.
Ta bramka dała nam trochę spokoju, to prawda. Tak, pamiętam tamten gol.
Jak wygląda sytuacja klubu?
Jest, jak jest. Barcelona jest w trakcie procesu zmian. Myślę, że były one konieczne, ponieważ ewidentnie stawaliśmy się z roku na rok coraz gorsi. A w tak dużym klubie nie może być roku przejściowego. Teraz odbędą się wybory, których efekty zobaczymy w przyszłych miesiącach. To nie jest łatwy sezon, nie tylko ze względu na to. Życie się zmienia i my też. Musimy poprawić się w LaLidze i zrobimy to. Mamy nowych zawodników, lecz mało czasu. Potrzebujemy nabrać pewności siebie.
Czy Barcelona może wygrać Ligę Mistrzów?
To normalne, że nie wymienia się nas w roli faworytów po tym, co pokazaliśmy w ostatnich latach. Musimy ciężko pracować. Mamy mocny zespół i dzięki wspólnym wysiłkom dobre wyniki nadejdą. Zostało jeszcze wiele meczów w sezonie. To nie jest łatwy sezon, ale rezultaty będą lepsze.
Komentarze (11)