Leo Messi rozegrał dziś w nocy polskiego czasu 90 minut w meczu Argentyny z Paragwajem zakończonym remisem 1:1. Goście nie przegrali w Buenos Aires już od 47 lat.
Paragwajczycy dobrze grali pressingiem, przez co Argentyńczycy mieli problemy z budowaniem akcji w niektórych fazach spotkania. Na dodatek w 19. minucie Miguel Almirón szybko wbiegł w pole karne, a sędzia podyktował rzut karny za faul Quarty. Decyzja była nieco kontrowersyjna, ale Romero wykorzystał jedenastkę i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Sprawiło to, że Albicelestes zaczęli jeszcze mocniej atakować i dominować. W 29. minucie Romero zaatakował od tyłu Palaciosa, czego nie zauważył sędzia ani VAR. Piłkarz musiał zejść z boiska, a zastąpił go Lo Celso.
Argentyna szukała rozwiązań środkiem i skrzydłami, ale udało jej się wyrównać dopiero po rzucie rożnym. Lo Celso dośrodkował do Gonzáleza, który trafił do siatki. Gospodarze rozkręcili się, choć Messi nie był bardzo widoczny na boisku. Niemniej jednak gracz Barcelony zdobył bramkę, która nie została uznana przez sędziego z powodu wcześniejszego faulu Gonzáleza. Mecz zakończył się remisem, a Argentyna pozostaje na czele tabeli eliminacji do mistrzostw świata.
Argentyńska prasa chwaliła po spotkaniu Messiego. Dziennik Ole napisał: „Leo znów był jednym z najlepszych punktów reprezentacji. Nie można odmówić mu oddania. Dla koszulki, drużyny, gry i piłki. Kiedy Argentyna przegrywała i nie znajdywała drogi, on się zaangażował”. Podkreślono także jego charakter po tym, jak więcej protestował po decyzjach sędziego.
Argentyna - Paragwaj 1:1 (González 41’ – Romero 21’ k.)
Argentyna: Armani; Montiel, Martínez Quarta, Otamendi, Nico González; De Paul (Alario, 83’), Paredes, Palacios (Lo Celso, 29’); Messi, Lautaro Martínez (Domínguez, 83’), Ocampos (Di María, 60’).
Paragwaj: Silva; R. Rojas, Balbuena, G. Gómez, Junior Alonso; Cardozo, Villasanti (Morel, 74’), Gastón Giménez (Rojas, 85’); A. Romero (Sanabria, 85’), Lezcano (Hernán Pérez, 74’), Almirón (Almerete, 91’).
Komentarze (28)