Toni Nadal udzielił wywiadu dziennikowi Sport, w którym opowiedział o swoich planach związanych ze współpracą z kandydatem na prezydenta FC Barcelony Víctorem Fontem.
Jakich argumentów użył Víctor Font, żeby cię przekonać?
Wyjaśnił mi swój projekt, swoją wizję Barcelony i pokazał, jak wygląda sytuacja. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, wydał mi się osobą pracowitą i szczerą. Poza tym nie oszukujmy się, bycie częścią projektu w takim klubie jak Barcelona zawsze pobudza wyobraźnię.
Czy zdajesz sobie sprawę, jakie to byłoby wyzwanie, gdyby wasza kandydatura wygrała wybory?
Doskonale to wiem. Dla człowieka będącego związanego ze sportem praca w Barcelonie to marzenie. Kibicuję jej od zawsze, mój brat w niej grał. Nigdy nie myślałem o łatwym życiu, lubię wyzwania. Mam w świadomości to, że na Camp Nou nie byłoby prosto. Víctor Font także wie, że wchodzi do trudnego świata, ale obydwaj mamy ambicje i chęci.
Jak wyobrażasz sobie swoją rolę w klubie?
Jeszcze nie wiem, to zależy. Na razie Víctor musi wygrać wybory. Do tej pory wyjaśnił mi swój plan, a o szczegółach musimy jeszcze porozmawiać.
W programie wyborczym Fonta jest napisane, że jesteś specjalistą w kwestiach radzenia sobie z przeciwnościami.
Nie, nie… Ja lubię pracować nad podstawami, które są ważne w sporcie. Odpowiednie fundamenty nie zapewnią same tytułów, ale sprawią, że ich zdobywanie będzie możliwe.
Jakie to są podstawy?
Powiedziano mi, że świat piłki nożnej jest trudny i skomplikowany, ale przecież to też jest sport. Trzeba sprawić, żeby klub zdobywał trofea, ale jednocześnie mając świadomość, że to trudny proces. Jeśli jednak stworzymy warunki do tego, by każdy członek zespołu czuł się dobrze i wiedział, że reprezentuje jeden z najlepszych klubów na świecie, będziemy bliżej naszych celów.
Czyli chodzi o podejście?
Nie lubię, gdy przekazuję swoją pracę i pasję komuś, kto nie wykorzystuje jej do końca. To trzeba osiągnąć bez względu na to, czy chodzi o juniorów, czy o seniorów. Każdy w Barcelonie musi zdawać sobie sprawę co reprezentuje, od prezydenta po każdego pracownika klubu.
Po ewentualnym zwycięstwie w wyborach chcecie stworzyć specjalny departament zajmujący się wewnętrznymi relacjami w klubie. Gdyby istniał już teraz, czy burofaks Leo Messiego zostałby wysłany?
Dla mnie to jasne, że nie powinno być sytuacji, gdy najlepszy piłkarz w historii nie chce dalej grać w swoim klubie. Bardzo smuci mnie to, że Messi chce opuścić Barcelonę. Spróbuję przekonać go, żeby tu został. Jeśli Víctor wygra wybory, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby tak się stało.
Uważasz się za osobę zdolną do przekonania Messiego?
Nie wiem tego, ale wiem, że na pewno spróbuję. Obym miał do tego okazję. Chciałbym, żeby wygrał z nami Ligę Mistrzów, a sam zdobył Złotą Piłkę. Pomógłby nam stworzyć świetny projekt.
Czy widzisz u niego braki motywacji?
Nie. Oglądam mecze i stwierdzam, że jest zmotywowany i nadal gra na swoim poziomie. Zawsze wierzę w najlepszych, a Leo jest najlepszy od wielu lat, dlatego jestem przekonany, że mógłby dać jeszcze bardzo dużo temu klubowi.
Víctor Font mówi, że trzeba już myśleć o erze po Messim.
Na razie musimy skupić się na tym, żeby został w klubie. To teraz najważniejsze, ale to prawda, że niestety Messi nie będzie grał wiecznie i pozostawi po sobie wielką pustkę dla wszystkich, którzy podziwiali go przez tyle lat.
Ale klub nadal będzie istniał.
To prawda, Barcelona ma już 120 lat, przez większość tej historii nie miała Messiego, ale niestety niedługo znów będzie musiała radzić sobie bez niego. Trzeba się do tego przyzwyczaić.
W jaki sposób?
Barcelona obraca ogromnymi pieniędzmi, dlatego musi nimi zarządzać w odpowiedni sposób. Trzeba zachować konkurencyjność wobec Realu Madryt, Bayernu, Chelsea itp. Musi powstać odpowiednia infrastruktura i projekt. My chcemy, by klub zachował swoją tożsamość. Potrzebne jest dobre gospodarowanie finansami teraz i w przyszłości, gdy Messiego już nie będzie w zespole.
Poprzez kupowanie piłkarzy?
Musimy stawiać na zaangażowanie zawodników od La Masii po pierwszy zespół, ale jedocześnie Barcelona musi mieć możliwość sprowadzania najlepszych piłkarzy na świecie.
Trzeba dojść do porozumienia w sprawie cięcia pensji z zawodnikami?
Nie ma innej możliwości. W tej sytuacji musimy myśleć o przyszłości klubu, trzeba zobaczyć, co można zrobić. Na pewno Víctor Font odpowiedziałby lepiej na to pytanie.
Czy młodzi zawodnicy, Trincão, Pedri i Ansu Fati, mogą stać się takimi jak Leo Messi?
Bycie Messim jest trudne dla każdego, to praktycznie niemożliwe. Nie można być takim samym jak najlepszy piłkarz w historii. Każdy sportowiec chce osiągnąć jak najwyższy poziom. Sądzę, jednak że Fati może stać się w przyszłości wielkim piłkarzem, podobnie jak Pedri i Trincão.
Jak podoba ci się Ronald Koeman jako trener?
Wykonuje dobrą pracę. Po tym, jak Barcelona skończyła poprzedni sezon porażką 2:8 z Bayernem i bez zdobycia żadnego trofeum, pozostało złe wrażenie. Ale drużyna zareagowała w odpowiedni sposób, uporządkowała się i wróciła na dobry poziom. Nie wiem, czy to wystarczy na wygranie Ligi Mistrzów, ale nie jesteśmy bardzo daleko od tego celu.
Komentarze (4)