Strata Ansu Fatiego oznacza również problemy ze zdobywaniem bramek

Maciej Łoś

14 listopada 2020, 19:30

Marca

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Jak podkreśla Marca, Ronald Koeman podczas przerwy reprezentacyjnej musi przemyśleć, jak zniwelować wpływ kontuzji Ansu Fatiego na zdobywanie bramek przez Barcelonę. Młody skrzydłowy był do tej pory najlepszym strzelcem zespołu w tym sezonie.

Kontuzja Ansu Fatiego to kolejny problem dla Barcelony. 18-latek był jak do tej pory najskuteczniejszym napastnikiem zespołu Ronalda Koemana. Miał udział przy strzeleniu 11 goli w zaledwie 10 występach w tym sezonie. Sam zdobył pięć goli, zaliczył pięć asyst, a do tego wywalczył dwa rzuty karne, które zostały wykorzystane przez Leo Messiego. Trzecia jedenastka sprowokowana przez faul na Fatim została zmarnowana przez Antoine'a Griezmanna. 

Kwestia zdobywania bramek to prawdziwy koszmar dla Ronalda Koemana. Holender stracił przed sezonem Luisa Suáreza, który gwarantował około 25 goli rocznie. Dyrekcja starała się znaleźć jakąś okazję na rynku transferowym, rozmawiano z Lautaro Martínezem i Memphisem Depayem, jednak z powodu złej sytuacji finansowej klubu nie doszło do żadnych konkretów.

Odpowiedzialność za strzelanie goli spada przede wszystkim na Leo Messiego i Antoine'a Griezmanna. Argentyńczyk dopiero tydzień temu po raz pierwszy trafił do siatki rywala z akcji w tym sezonie, z kolei drugi ma na swoim koncie zaledwie dwie bramki. Liderzy zespołu muszą wziąć sprawy w swoje ręce, bo inaczej brak 18-letniego skrzydłowego w zespole Barcelony będzie bardzo widoczny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze