Paulo Futre: Francisco Trincão zdobędzie Złotą Piłkę

Julia Cicha

20 listopada 2020, 12:30

Mundo Deportivo, Catalunya Radio

49 komentarzy

Fot. Getty Images

Z okazji jutrzejszego meczu Barcelony z Atlético Mundo Deportivo porozmawiało z Paulo Futre i Francisco Trincão. Portugalczycy opowiedzieli o spotkaniu oraz wytypowali jego wynik. Obaj obstawili 5:4, Trincão dla swojej obecnej, a Futre dla jego byłej drużyny.

Paulo, w wieku 21 lat trafiłeś do Hiszpanii, a Trincão zrobił to, mając 20 lat. Co mu doradzisz?

Futre: Trincão to dla mnie jeden z najlepszych portugalskich lewonożnych piłkarzy. Najpierw byli Simoes, Chalana i ja, teraz Bernardo Silva i nie mam wątpliwości, że Trincão będzie najlepszy z nich wszystkich. Radzę mu, by dobrze się bawił, cieszył się meczem, grał ofensywnie. Mam nadzieję, że Atlético wygra 5:4, a on strzeli cztery gole.

Trincão, co powiesz mistrzowi?

Trincão: To zaszczyt słuchać tego z ust kogoś takiego jak Paulo Futre. Zrobię tak, jak mówi, będę się cieszył i grał po swojemu.

Na razie nałożył na ciebie presję, mówiąc, że będziesz lepszy od tych wszystkich lewonożnych cracków…

T: To duża odpowiedzialność, oni wszyscy byli świetnymi piłkarzami tak jak Paulo, są dla mnie wzorem. Jestem tutaj, by wykonać swoją pracę i grać tak jak Paulo.

Czego oczekujesz po jutrzejszym meczu?

T: To będzie świetne spotkanie, mierzymy się z wielkim rywalem. Atlético ma bardzo dobrych piłkarzy i wielkiego trenera, ale zrobimy wszystko, by wygrać 5:4. [śmiech]

Paulo, jak ty widzisz ten mecz? Atlético i Barça nie mogą liczyć na kilku ważnych zawodników.

F: Przede wszystkim pozwól mi podkreślić, jak dobrze Trincão mówi po hiszpańsku, dużo lepiej ode mnie. Gratulacje. Myślę, że zawsze najlepiej jest, gdy gwiazdy mogą zagrać, teraz kilku cracków jest nieobecnych, ale to spotkanie zawsze jest wyjątkowe. Szkoda, że nie będzie kibiców na trybunach. Trincão będzie groźny, nie wiem, czy w pierwszej jedenastce, czy z ławki. On ma jedną moją cechę, to gra rękami, może bardzo zaszkodzić obronie przeciwnika.

Rozegrałeś wiele meczów przeciwko Barcelonie. Jeśli musiałbyś wybrać jeden, który by to był?

F: Trzy razy odniosłem świetne wyniki w Hiszpanii, raz w Valencii, raz na San Mamés i raz na Camp Nou, gdy wygraliśmy 2:0. Na pewno Trincão spotka to samo, gdy kibice będą na trybunach. Nie zapomnę też o moim pierwszy meczu zremisowanym 1:1, który został przerwany przez deszcz. Zubi sfaulował mnie w polu karnym, po trzech dniach dokończyliśmy starcie i wygraliśmy po goli Mariny. Zawsze dobrze mi wychodziły takie starcia, szczególnie na Camp Nou, gdzie było dużo przestrzeni. Johan kazał kryć mnie indywidualnie, zazwyczaj uciekałem spod tego krycia.

Trincão, Paulo mówi, że odniesiesz sukces, kiedy będziesz dostawał minuty. Czego ci brakuje, by grać więcej?

T: Myślę, że muszę pracować i kiedy dostanę nieco więcej minut, będę spokojniejszy i będę mógł pokazać swoje umiejętności.

Koeman stawia na młodych, ale tobie nie daje jeszcze aż tak wiele szans. Jaki jest Koeman i co ci mówi?

T: To świetny trener. Wiek nie jest ważny, jedynie forma. Kto zasłuży na to na treningach, gra. To łatwe. Koeman mówi, że mamy wykonywać swoją pracę bez strachu i że mamy się dobrze bawić.

Paulo, w Barcelonie ludzie znów są zadowoleni z Koemana, ponieważ jest on trenerem, którego trzeba szanować. Atlético ma z kolei Simeone. Czym jest według ciebie Cholo dla Atléti?

F: Łatwo to wyjaśnić. Kiedy Atlético przegrało z RB Lipskiem, wszyscy jego fani byli źli i wiele osób mówiło, że cykl Cholo się skończył. Tydzień później Cholo nie jest już tylko trenerem, jest legendą i mitem. Jego cykl zakończy się, kiedy on tego zechce, a my musimy być mu wdzięczni już zawsze. Nie można zapominać, jak klub wyglądał wcześniej, a jak wygląda teraz. Walczymy z najlepszymi. Po jego drugim sezonie powiedziałem, że powinien być jak Ferguson w United, i rzeczywiście idzie tą drogą.

Jak ważne jest zdobycie jutro trzech punktów, biorąc pod uwagę, że jeśli przegracie, Atlético będzie miało nad wami 9 punktów przewagi?

T: To bardzo ważne, ale to wciąż są trzy punkty. Musimy wygrać ten mecz, ale też inne.

W przypadku wygranej Atlético umocni się na pozycji poważnego kandydata do zdobycia mistrzostwa?

F: Dla nas pokonanie Barcelony to dużo więcej niż trzy punkty, choć zgadzam się z Trincão, że zostało jeszcze wiele spotkań. Jeśli jakiś zespół jest w stanie wygrać wszystkie mecze, to jest nim Barca. Jeśli Atlético nie zdobędzie mistrzostwa, niech wygra je Barcelona. Zawsze wolę, by to ona wygrywała, a nie nasz odwieczny rywal Real.

Kto jest faworytem do mistrzostwa i do triumfu w Lidze Mistrzów?

T: Dla mnie Barça jest faworytem we wszystkich rozgrywkach, w których gra. Wiemy, że w lidze są Real i Atlético, które rozgrywa świetny sezon. W Lidze Mistrzów jest jeszcze wcześnie, ale ja chcę oba te trofea.

F: W Lidze Mistrzów, jeśli nie Atlético, niech wygra Porto, to mój drugi ulubiony klub. Zawsze marzę, że oba te zespoły awansują do finału. W lidze mam nadzieję na triumf Atléti, jeśli wygramy w sobotę, będzie to jeszcze bliżej, choć wiemy, że liga hiszpańska jest bardzo trudna. Najmniejsze drużyny przy pustych trybunach nie czują takiej presji, więc wielcy mogą się potknąć w każdym meczu.

Jak gra się bez kibiców?

T: Paulo ma rację, pojawia się więcej niespodzianek, mniejszym zespołom nie jest już tak trudno grać, gdy na Camp Nou nie ma 90 tysięcy kibiców.

Na pewno nie możesz się doczekać powrotu kibiców?

T: Tak, oglądałem mecze z 90 tysiącami kibiców, bardzo chciałbym w takim zagrać.

F: Mówię wam, on ma jaja. Będzie wielkim piłkarzem. Niech pracuje tak dalej, jest bardzo skromny. Jeśli nie dozna kontuzji, zdobędzie Złotą Piłkę. Zapamiętajcie to.

Trincão, co na to odpowiesz?

T: Jako jego rodak chciałbym jedynie podziękować, jestem bardzo dumny, słysząc coś takiego z ust takiego piłkarza jak Futre. Nie mogłem go oglądać na żywo, ale widziałem wiele nagrań. To dodaje mi pewności siebie, by dalej pracować.

Trincão o Messim i Cristiano: Obaj zawsze chcą wygrywać. Myślę, że są liderami i pomagają kolegom. Uważam, że Leo zostanie w Barcelonie. Jest spokojny w szatni i zawsze chce trenować. Myślę, że jeszcze długo będziemy mogli cieszyć się jego grą w klubie.

Futre o Messim i Cristiano: Obaj są kosmitami, są zupełnie różni, ale to dwaj najlepsi piłkarze w historii. Jestem lewonożny, więc uwielbiam Messiego, ale Cristiano jest moim rodakiem, jest fenomenem. Stwierdzenie, kto jest lepszy, byłoby niesprawiedliwe. Obaj są ulepieni z innej gliny. Trincão ma przywilej, który spotkał niewielu, gra z nimi oboma. Jako miłośnik piłki, kiedy wydarzyła się afera z burofaksem Messiego, pomyślałem: „mam nadzieję, że Juventus będzie mógł cieszyć się Messim i Cristiano równocześnie”. Myślę jednak, że miejsce Leo jest w Barcelonie, to tutaj musi skończyć karierę.

Futre o transferze do Barcelony: Dwukrotnie byłem bardzo blisko przenosin na Camp Nou. Po raz pierwszy miało to miejsce po finale Pucharu Europy w Wiedniu w 1987 roku, kiedy wygraliśmy z Porto z Bayernem. Ówczesny prezes Porto podpisał nawet porozumienie z Barçą na serwetce. Po finale doszło do dwóch spotkań, zrobiono mi nawet test psychologiczny, ponieważ nie mogli się pomylić przy transferze. Ostatecznie do niczego nie doszło. Dwa lata później Cruyff poprosił o mój transfer, ale Jesús Gil oznajmił, że nie byłem na sprzedaż.

Futre o Griezmannie: Rozumiem odejście Griezmanna, chciał wygrać Ligę Mistrzów z Barceloną. Pewnie myślał, że będzie miał większe szanse. Wszyscy wiemy jednak, że w Barcelonie pierwszy jest Messi, Messi i Messi. Potem Suárez, Piqué, a Griezmann jest czwarty czy piąty. Jeśli Barça zdobędzie Ligę Mistrzów, okładkę zawsze dostanie Messi. Gdyby Antoine nie odszedł z Atlético, zostałby legendą większą ode mnie. Wiedziałem, że będzie miał problemy z adaptacją. W Atlético Griezmann był bogiem, a teraz jest zaledwie hrabią.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (49)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze