Ronald Koeman ponownie ostro skrytykował godziny wyjazdowych meczów Barcelony. Opowiedział też o kontuzji Dembélé, rywalizacji Messiego z Cristiano i aspektach gry, które trzeba poprawić.
[Marc Brau, Barça TV] Jakie są wasze cele na mecz z Juventusem poza zajęciem pierwszego miejsca w grupie? Jak ważna jest dla was wygrana?
W każdym meczu naszym celem jest wygrana i dobra gra. Chcemy zająć pierwsze miejsce w grupie, mamy przewagę trzech punktów, a na wyjeździe wygraliśmy 2:0. Mamy więc duże szanse na pierwsze miejsce.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jak się czuje Dembélé? Kiedy będzie mógł wrócić? W jaki sposób doznał kontuzji? W trakcie meczu niczego nie widzieliśmy.
Szkoda, że straciliśmy kolejnego piłkarza przez kontuzję. Odczuwał pewne dolegliwości w drugiej połowie, myślał, że to nic takiego, i grał dalej. Teraz będzie pauzował przez jakiś czas. To krok wstecz, bo miał się dobrze, bardzo się poprawił. Ma przeszłość naznaczoną kontuzjami, teraz musi dojść do zdrowia. To kolejny powód, dla którego krytykuję godziny meczów. Uważam, że stracimy więcej zawodników z powodu urazów. Nie rozumiem, dlaczego gramy we wtorek wieczorem w Lidze Mistrzów, a wcześniej mamy wyjazdowe spotkanie we wtorek o 21 i wracamy do domu o 4 nad ranem. Bronię moich graczy. Wszystkie pięć wyjazdowych meczów graliśmy o 21. Gdyby kolejne spotkanie było w środę, to co innego, mielibyśmy jeden dzień więcej.
[Marta Ramon, RAC1] Jak rozkłada się odpowiedzialność między tobą i piłkarzami za sytuację w lidze?
Odpowiedzialność zawsze ponosi trener, bo to on podejmuje decyzje i wystawia skład, który ze swoim sztabem uzna za właściwy. Teraz trzeba trochę więcej myśleć o rotacjach ze względu na zdrowie i zmęczenie.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Jaki jest twój nastrój? Martwi cię sytuacja ligowa? Co myślisz, gdy widzisz Barcelonę dziewiątą w lidze z czterema porażkami w dziesięciu meczach?
Na pewno jestem niezadowolony. Zawsze trzeba przeanalizować mecz, jest różnica między porażką z Cádizem a porażką z Atlético. Trzeba przeanalizować, jak tracimy gole, jak rywale stwarzają zagrożenie, jaką mamy efektywność. Nie robię teatrzyku, jeśli przegrywam, jestem zły. Powiedziałem to piłkarzom wczoraj na spotkaniu. W Barcelonie nie można zaakceptować tak straconych goli, jak miało to miejsce w wielu meczach.
[Laura Brugues, TV3] Jaką wiadomość przekazałeś piłkarzom po porażce z Cádizem, by zmotywować ich na spotkanie z Juventusem?
Każdy, kto gra i trenuje, ma obowiązek być gotowy. Treść naszych rozmów jest prywatna. Zawodnicy wiedzą, że musimy poprawić kilka rzeczy. Nie mamy wielu treningów, więc chodzi bardziej o analizę i szukanie jak najlepszej formy i efektywności. Mamy 5-6 dobrych okazji w każdym meczu. Potrzebna jest równowaga, większa efektywność i mniejsza liczba błędów. Błędy indywidualne kosztowały nas gole i punkty. Straciliśmy za wiele punktów przez takie rzeczy.
[Javier Giraldo, Sport] Media od sierpnia nie przestają mówić o Messim. Martwi cię to? Myślisz, że ten szum może mieć na niego wpływ?
Chcę mieć dobrą komunikację z Leo o rzeczach dotyczących drużyny i meczów. Tak jak z każdym graczem i pozostałymi kapitanami. Nie będę marnował energii na tematy zewnętrzne, nie mamy na nie wpływu. Jako trener zawsze wyciągam z piłkarzy najlepsze cechy.
[Ángel Pérez, Mundo Deporitvo] Na jakiej pozycji najbardziej lubisz Pedriego? W jaki sposób decydujesz, czy wystawiasz go w podstawowym składzie?
Pedri zagrał we wszystkich meczach oprócz tego z Ferencvárosi. Dla 17-latka jest to coś wielkiego. Zasługuje na to. Może grać na kilku pozycjach, umie to. Zależy to od rywala oraz od tego, co potrzebujemy. Może nam wiele dać, bo jest inteligentny.
[Juan Bautista Martínez, La Vanguardia] Czy wobec napiętego kalendarza planujesz jutro duże zmiany w składzie?
Brakuje nam ważnych piłkarzy – Ansu, Dembélé. Obaj mogą grać głęboko na skrzydłach i są szybcy. Szukamy tego, co najlepsze dla drużyny. Jutro mamy ostatni trening i podamy listę powołanych. Wystawimy mocny skład, bo chcemy zająć pierwsze miejsce w grupie.
[Achraf Ben Ayad, BeIN Sports] Barça pokazuje dwie różne twarze w lidze i Lidze Mistrzów. Czy to kwestia tych błędów, o których wspominałeś?
Może być też tak, że w lidze drużyny umieją lepiej przeciwko nam bronić, czasem bardzo się zamykają jak Cádiz i Alavés, a potem zaskakują nas 2-3 zagraniami. Kiedy wychodzimy na prowadzenie, mecz całkowicie się zmienia. To nasza wina, nie szukam innych winnych. Powiedziałem tylko o godzinach spotkań, zabijamy naszych piłkarzy. My musimy się poprawiać i wygrywać, nie ma innego wyjścia.
[Jordi Blanco, ESPN] Coutinho powiedział przed chwilą, że najwygodniej czuje się na środku. Macie tłok na tej pozycji, szczególnie, że nie możecie liczyć na skrzydłowych: Ansu i Dembélé. Czy jest problemem, że taki gracz jak Coutinho niemalże wymaga gry na konkretnej pozycji?
Philippe wie, gdzie może grać. Wielu naszych zawodników woli grać w środku. Coutinho ma jednak na skrzydle wolność w poruszaniu się. Szukamy tego, co najlepsze, w każdym. Potrzebujemy równowagi. Nie możemy grać z pięcioma „dziesiątkami”.
[Daniel Girones, FOX Sports] Bez kibiców na trybunach słyszymy, co krzyczą piłkarze. Wydaje się, że Barcelonie brakuje kapitana, który wydawałby polecenia kolegom. W niektórych klubach nawet z ławki dopinguje się graczy.
Myślę, że potrzebujemy fanów, by nas dopingowali. W innych klubach są inni piłkarze. Barcelona zawsze miała kreatywnych zawodników, a nie samych „pracusiów” oraz kilku kreatywnych graczy jak Atlético. Myślę, że piłkarze mogą brać na siebie większą odpowiedzialność. Ja nie lubię jednak krzyczeć w trakcie meczu. Kiedy grałem, też nie lubiłem, by trener biegał i krzyczał. Uważam jednak, że musimy wziąć na siebie większą odpowiedzialność na boisku.
[Alex Pintanel, Gol] Wydaje się, że kiedy przegrywacie, uwaga skupia się na Messim. Co powiesz osobom, które uważają, że Leo nie jest już tak decydujący jak w przeszłości?
Leo wciąż jest bardzo ważny w naszym ataku. Wiele zagrań w ataku jest jego autorstwa. Czasem najłatwiej jest go obwiniać ze względu na jego karierę oraz na to, że jest najlepszy na świecie. Nie sądzę jednak, by popełnił on błędy indywidualne w obronie. To kwestia całej drużyny.
[La Gazzetta dello Sport] Pjanić grał we wszystkich meczach w Lidze Mistrzów, a w lidze występował znacznie mniej. Dlaczego tak jest? Zasługuje na więcej minut?
Podejmujemy decyzje, jego rola nie jest porównywalna do tej w Juventusie. Barcelona gra inaczej, chce bardziej grać pressingiem. Przyszedł do nas późno i powoli będzie stawał się coraz lepszy. Nie mam co do niego żadnych wątpliwości. Moje decyzje zawsze są dla dobra drużyny.
[Tuttomercatoweb] Zauważyłeś poprawę w grze De Ligta w Juventusie? To piłkarz, który mógł trafić do Barcelony.
Bardzo dobrze znam Matthijsa, jest świetnym piłkarzem, mimo wieku ma już spore doświadczenie. Zawsze chcemy mieć najlepszych zawodników, on może być najlepszy na swojej pozycji. Do tej jest świetnym człowiekiem. Codziennie chce się poprawiać. Szkoda, że gra w Juventusie, a nie tutaj. To miało jednak miejsce przed moim przyjściem.
[Mediaset Italia] Cristiano Ronaldo wraca na Camp Nou. Czy jego obecność może być dodatkową motywacją dla Messiego i Barcelony? Planujesz coś specjalnego, by go zatrzymać?
Jeden zawodnik indywidualnie nie motywuje nas bardziej. To ważny mecz między wielkimi zespołami. Będziemy walczyć o pierwsze miejsce, zawsze ważne jest, by grali najlepsi. Cristiano Ronaldo wciąż jest jednym z najlepszych, zawsze strzela i trafia, dzięki swojej codziennej pracy jest w elicie. Może nas skrzywdzić, więc musimy dobrze bronić i mieć piłkę.
[Jamie Easton, BeIN Sports] Jak duże szczęście mamy, że możemy cieszyć się erą rywalizacji Cristiano i Messiego? Jak poprawiła się piłka dzięki tej dwójce? Czy w przyszłości wydarzy się coś podobnego? Obaj są sobie równi czy Messi jest o krok przed Cristiano?
To fantastyczne, że tak długo grają na wysokim poziomie. Są najlepsi w ostatnich 10-15 latach, ciągle osiągali sukcesy, to niesamowite. Oni różnią się od siebie, mają niewiarygodne statystyki strzeleckie, zdobywają nagrody. Myślę, że niedobrze jest mówić, kto jest lepszy. Podziwiam ich obu, bo dali nam tak wiele miłych nocy z tytułami i golami.
Komentarze (120)