Alex Delmas z dziennika La Vanguardia przedstawił kluczowe jego zdaniem aspekty dzisiejszego meczu Barcelony z Juventusem. Wskazuje on na zagrożenie ze strony duetu napastników Morata - Ronaldo, a także podkreśla znaczenie wygrywania pojedynków na skrzydłach i odpowiedniego skonfigurowania ataku.
Araujo, Pjanić i inne nowości
Po poważnej wpadce w starciu z Cádizem można spodziewać się zmian w wyjściowej jedenastce Barcelony. Wydaje się jasne, że do składu wskoczy Miralem Pjanić, aby zagrać przeciwko swojemu byłemu zespołowi, a prawdopodobnie wystąpi też Ronald Araujo. Oprócz tego niemal pewne jest, że Koeman zdecyduje się na korekty w ataku. Absencja Ousmane’a Dembélé pozostawia Holendra bez jednej z opcji, ale nie można wykluczyć, że trener będzie szukał profilu piłkarza, który jest w stanie otworzyć skrzydło na prawej stronie. Dlatego też Francisco Trincão może mieć swoją szansę na grę. Prawdopodobne jest także dołączenie Pedriego do składu, niezależnie od tego, czy wystąpi na lewej flance, czy jako mediapunta. Można spodziewać się nowości w składzie, bez względu na to, czy będzie to podyktowane potrzebą zmiany rzeczy, które nie funkcjonowały, czy wysłania sygnału ostrzegawczego.
Pozycja Messiego
Argentyńczyk przez dużą część sezonu grał jako mediapunta, ale w ostatnich dwóch meczach był ustawiony bliżej prawej strony. W rzeczywistości Messi nie czuje się komfortowo w takim schemacie zespołu, a Barça nie wykorzystuje swojego najbardziej decydującego piłkarza. Pod tym względem ciekawe będzie, jak Koeman zdecyduje się zarządzać jego pozycją na boisku. Zobaczymy, czy 33-latek nadal będzie ustawiony bliżej prawej strony, czy zagra bardziej centralnie. Spotkanie będzie otwarte, więc występ jako mediapunta może sprzyjać wpływowi Messiego na grę, ale prawdą jest również to, że zespołowi brakuje typowych skrzydłowych. W zależności od ustawienia kapitana, reszta elementów będzie odpowiednio przesuwana.
Wygrywać pojedynki na skrzydłach
Niezależnie od tego, czy Pirlo nadal będzie grał w ustawieniu 4-4-2, czy zdecyduje się wprowadzić wariant 5-3-2, jedna z najbardziej decydujących kwestii będzie dotyczyła tego, kto zdoła wygrać rywalizację na skrzydłach. W pierwszym meczu zarówno Barcelona, jak i Juventus skupiły dużą część swojej gry na flankach (61% Włosi i 63% Katalończycy). Kluczowe będzie więc wygrywanie pojedynków, także tych indywidualnych. W poprzednim spotkaniu Barça wygrała 55% z nich już w pierwszej połowie i to był ważny czynnik, by stawić czoła meczowi już w początkowym etapie rywalizacji.
Skoncentrować się na lewej stronie rywala
Mimo że ustawienie w defensywie Juventusu to 4-4-2, drużyna przechodzi w 3-5-2 przy wyprowadzaniu piłki. Obok De Ligta i Bonucciego Pirlo może postawić na dwie opcje: Danilo lub Aleksa Sandro. Niezależnie od tego, który z nich zagra, jest to najlepsza strefa do zaatakowania pressingiem. Danilo popełnia błędy, kiedy dobrze się go zaatakuje, a opcja związana z drugim Brazylijczykiem stanowi zagrożenie przy jego zagraniach w ofensywie, ale jednocześnie jego słabym punktem jest wyprowadzanie piłki. Alex Sandro to zawodnik, któremu z łatwością można zabrać futbolówkę lub zmusić go do straty. Jest on najgorzej podającym graczem (71,4%) w całym zespole Juventusu. Barcelona powinna być zainteresowana zmuszaniem mistrzów Włoch do rozgrywania piłki tą stroną, aby mieć większe szanse na zagrożenie rywalom.
Strzały Ronaldo i poruszanie się Moraty
Barcelona musi zwrócić uwagę na dwa główne zagrożenia ze strony Juventusu: Ronaldo i Moratę. Portugalczyk zgromadził dziesięć goli i dwie asysty w zaledwie 740 minut w Seria A i Lidze Mistrzów. Mimo 35 lat jego umiejętność znalezienia bramki rywala pozostaje nienaruszona, ponieważ w Lidze Mistrzów uderza średnio 4,3 razy na mecz (jest pod tym względem trzeci za Messim i Haalandem). Zaczynając akcje najczęściej z lewej strony, zwykle jest głównym odbiorcą doskonałych dośrodkowań Cuadrado.
Dużej uwagi będzie również wymagał inny napastnik Álvaro Morata. Nie tylko dlatego, że od czasu powrotu do Starej Damy widać jego wspaniałą wersję (dziewięć goli i cztery asysty w Serie A i Lidze Mistrzów), ale przede wszystkim ze względu na jego zejścia po przekątnej na wolne pole, ponieważ zawsze coś z nich wychodzi: albo niebezpieczna sytuacja dla samego Moraty, albo wypracowanie poprzez ten ruch miejsca innym zawodnikom. Obrona Barcelony musi być bardzo skoordynowana, aby ograniczyć ten duet atakujących.
Komentarze (5)