Ronald Koeman ma podobne problemy jak Frank Rijkaard 17 lat temu

Łukasz Lewtak

10 grudnia 2020, 16:00

Sport

32 komentarze

Fot. Getty Images

  • Ronald Koeman przeżywa obecnie bardzo trudne chwile jako trener FC Barcelony
  • Cádiz i Juventus obnażyły braki kadrowe Barçy, w której część zawodników jest kontuzjowana, a część po prostu nie ma formy
  • Z podobną sytuacją w 2003 roku zmagał się Frank Rijkaard

Obecną sytuację Barçy i jej trenera można porównać do okresu rozpoczęcia pracy w Barcelonie przez Franka Rijkaarda. Rodak Ronalda Koemana również trafił na ławkę na Camp Nou w momencie, w którym klub był w kryzysie instytucjonalnym i sportowym. Rijkaard, tak samo jak teraz Koeman, w pierwszych 16 meczach odniósł 9 zwycięstw. Jego początki były trudne, jednak wszystko zaczęło się zmieniać już w zimowym okienku transferowym.

Wtedy na pół roku z Juventusu do Barcelony został wypożyczony Edgar Davids. Holender ułożył futbol Barçy w środku pola, zapewniając zespołowi odpowiedni poziom agresywności i wertykalnej gry. Ostatecznie Blaugrana zakończyła sezon ligowy na drugim miejscu. Lepsza od niej okazała się jedynie Valencia. Barcelona wyprzedziła za to Real Madryt.

Największym jednak osiągnięciem Franka Rijkaarda w pierwszym sezonie i kluczem do jego sukcesu było skonsolidowanie swojego własnego pomysłu na grę. Holender nieco wycofał się ze swoich początkowych założeń i dopasował je do konkretnej sytuacji w zespole. To oraz dołączenie Samuela Eto'o i Deco rok później (a wcześniej także sztandarowy transfer Laporty, czyli Ronaldinho) sprawiło, że Barcelona w kolejnych latach mogła pochwalić się pasmem sukcesów.

Obecnie równie trudny początek ma Ronald Koeman. Wydaje się, że jego celem także musi być skonsolidowanie własnego pomysłu na grę i dopasowanie go do konkretnej sytuacji w zespole. Media informują już o zarzutach ze strony piłkarzy, którzy uważają, że zaordynowana przez Koemana taktyka 4-2-3-1 nie sprzyja lepszej postawie w obronie. Być może Holender, podobnie jak jego rodak 17 lat temu, będzie musiał odrobinę wycofać się ze swoich początkowych założeń, aby szukać złotego środka, który się sprawdzi.

Nie wiadomo, czy Koeman będzie mógł liczyć na takie transfery, jakie otrzymał Rijkaard. Sytuacja finansowa Barcelony jest zła i raczej trudno przewidywać zimową ofensywę klubu na rynku transferowym. Być może w lecie do zespołu za darmo dołączy Memphis Depay, jednak nie będzie to transfer na miarę Ronaldinho, Samuela Eto'o czy Deco. Poza tym nie wiadomo, czy jeśli ten sezon będzie w wykonaniu Barçy nieudany, nowy prezydent klubu, wybrany w wyborach na początku 2021 roku, pozwoli pozostać Koemanowi na stanowisku. Pod tym względem Holender jest pod jeszcze większą presją niż był w przeszłości jego rodak. Czy jednak pójdzie on jego drogą i będzie ostatecznie pamiętany przez kibiców jak autor sukcesów zespołu? To pokażą najbliższe miesiące.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze