20 lat temu Leo Messi został piłkarzem FC Barcelony

Łukasz Lewtak

14 grudnia 2020, 13:15

Mundo Deportivo

8 komentarzy

Carles Rexach i Leo Messi, fot. Getty Images

Dziś mija dokładnie 20 lat od momentu przejścia Leo Messiego do FC Barcelony. Wydarzenia z grudnia 2000 roku wspominają dla Mundo Deportivo Carles Rexach i Josep Maria Minguella.

14 grudnia 2000 roku ówczesny dyrektor sportowy FC Barcelony Carles Rexach doszedł do porozumienia z Jorge Messim w sprawie przejścia jego 13-letniego syna do Barçy. Leo Messi nie miał szczęścia w swoim rodzinnym Rosario w Newell's Old Boys ani w River Plate. Żaden z tych dwóch klubów nie chciał zapłacić na terapię hormonami wzrostu dla 13-latka, który mierzył zaledwie 140 centymetrów. Carles Rexach, za rekomendacją Josepa Marii Minguelli, zdecydował się ponieść ten koszt i podpisał słynną "umowę na serwetce". Leo Messi dołączył do La Masii i przez kolejne 20 lat tworzył wielką historię w Barcelonie.

- Nie mogę o tym zapomnieć, ponieważ tak często mówi się o transferze Messiego. Trudno w związku z tym nie przypominać sobie o nim co chwila, jednak mogę zapewnić, że to był jeden z największych sukcesów w historii Barçy. W momencie jego transferu marzyliśmy o tym, że będzie fenomenem, ale nikt nie przypuszczał, że stanie się tak niewiarygodnym piłkarzem. Przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania - podkreśla Carles Rexach.

- Dzień, w którym doszliśmy do porozumienia, był raczej skomplikowany, a nie przyjemny. Było dużo stresu, ponieważ trwaliśmy w oczekiwaniu, czy się uda, czy nie. Odetchnąłem z ulgą dopiero w chwili, w której powiedzieli, że wszystko jest załatwione. Od tamtego momentu brakowało najbardziej kontraktowych regulacji i trzeba było je przygotować w szczegółach. Zajął się tym Joan Lacueva. Kiedy przekazano mi, że wszystko jest już podpisane, podwójnie odetchnąłem - wspomina Rexach.

- To była kulminacja kilku tygodni starań, wątpliwości, nieskończonych prób przekonania ludzi z klubu, że warto ponosić miesięczny koszt w wysokości 500 tysięcy peset, obecnie 3 tysięcy euro, aby nieznany dzieciak mógł przebywać w Barcelonie. Kluczowa była obecność Carlesa Rexacha, który za moją namową zorganizował mecz drużyn infantil, aby można było przekonać się o jakości tego argentyńskiego chłopaka - zaznacza Josep Maria Minguella.

Rexach nie miał żadnych wątpliwości już od pierwszej chwili i uciął wszelkie komentarze innych trenerów, którzy zwracali uwagę na kruchą budowę fizyczną Leo. Inwestycja w Messiego przynosiła FC Barcelonie wymierne korzyści przez kolejne dwie dekady i z całą pewnością będzie jeszcze je przynosić w przyszłości.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze