Mija 50 lat od pierwszego meczu kobiecego zespołu FC Barcelony

Julia Cicha

25 grudnia 2020, 19:43

Mundo Deportivo

8 komentarzy

Fot. Getty Images

25 grudnia 1970 roku „narodziła się” kobieca drużyna FC Barcelony. Tego dnia piłkarki Barçy rozegrały towarzyskie spotkanie na Camp Nou w obecności 60 tysięcy widzów, choć wtedy nie mogły jeszcze oficjalnie używać nazwy ani barw klubu.

Wszystko zaczęło się w listopadzie 1970 roku, gdy Inma Cabeceran, ówczesna dziewczyna piłkarza Barcelony Pablo Garcíi Castanyego, po rozmowie z prezydentem klubu zamieściła ogłoszenie w gazecie w celu stworzenia żeńskiej sekcji Barçy. W tamtych czasach bardzo niewiele kobiet grało w piłkę, a Cabeceran zamieściła ogłoszenie w magazynie RB: „piłka kobieca zaczyna się rozwijać. I dotarła do Barcelony. Miła dziewczyna prosi was o pomoc w spełnieniu jej życzenia o utworzeniu zespołu dobrych zawodniczek”. Ogłoszenie opublikowano 17 listopada 1970 roku.

Grupa kobiet w wieku 18-26 lat odpowiedziała na to wezwanie, a prezydent Barcelony dotrzymał słowa i wsparł je w grze w piłkę. Antoni Ramallets i César Rodríguez zostali ich trenerami, a ostatecznie to ten pierwszy przejął zespół na dwa lata. Zaledwie półtora miesiąca później i po tylko dwóch tygodniach treningów rozegrano pierwszy mecz. Męska ekipa Barçy grała towarzyskie spotkanie z CSKA Sofia, a w ramach wydarzeń towarzyszących zaplanowano starcie kobiet.

Zmniejszono wymiary Camp Nou, czas gry i rozmiar bramek. Drużyna została nazwana Selecció Ciutat de Barcelona [reprezentacja miasta Barcelony – przyp. tłum.] i grała w białych koszulkach, niebieskich spodenkach i bordowo-granatowych getrach. Jej rywalem była Unió Esportiva Centelles. Mecz zakończył się remisem 0:0 i o wygranej gospodarzy przesądziły rzuty karne (4:3). 17 piłkarek świętowało zwycięstwo, choć oficjalnie zespół miał stać się kobiecą filią FC Barcelony dopiero w 2002 roku.

W latach 70. sytuacja kobiet była trudna, co widać w kronikach prasowych z następnego dnia. Niemal nie mówiono o tym meczu, nie podawano nawet wyniku. W Mundo Deportivo napisano jedynie: „przed meczem odbyło się spotkanie piłki (?) kobiecej i pokaz castellers”. Pod zdjęciem napisano z kolei: „starcie Barcelony z Centelles oglądało wiele osób, ponieważ piłkarki były bardzo ładne. Piłki było tam jednak, prawdę mówiąc, niewiele”.

W La Vanguardii również nie wieszczono kobiecemu futbolowi sukcesu: „z tego, co widzieliśmy, kobieca piłka nie jest niczym innym jak rozrywką, okazjonalną i nieistotną”. Doktor Joaquín Borrull napisał niedługo później: „nie jest to szkodliwe, ale jest nieodpowiednie” i ostrzegał, że kobiety mogą mieć później problemy zdrowotne lub problemy z płodnością. Speakerem na Camp Nou 25 grudnia był komik Pedro Ruiz, który śmiał się z zawodniczek, używając oklaskiwanych przez trybuny seksistowskich komentarzy.

17 pionierek nie poddało się jednak i trenowało dalej. W marcu 1971 roku Barcelona zezwoliła im na przyjęcie nazwy Penya Femenina Barcelonista, a z czasem zezwolono też na używanie klubowych barw. Zespół zaczął uczestniczyć w turniejach, rywalizować z Espanyolem i stał się zalążkiem tego, co znamy obecnie. Inma Cabeceran zmarła w 2018 roku i nie będzie mogła świętować dzisiejszej rocznicy. Dożyła jednak czasów szybkiego rozwoju Barçy Femeni i obserwowała go z dumą.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze