Ronald Koeman podczas konferencji prasowej przed meczem z Eibarem potwierdził, że Ousmane Dembélé może wrócić jutro do kadry Barcelony. Dla skrzydłowego zbliża się kluczowy czas w kontekście kontynuowania kariery na Camp Nou.
Jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, Francuz otrzyma jutro pozwolenie na grę i zostanie powołany na spotkanie z Eibarem. Po ponad trzech tygodniach przerwy Dembélé może wrócić na murawę, ale prawdopodobnie nie wybiegnie na boisko od pierwszej minuty. Historia kontuzji 23-latka i odniesienie kolejnego urazu mięśniowego skłaniają ku większej ostrożności i stopniowego posyłania zawodnika do gry. Dembélé odbył siedem treningów z drużyną, ale tylko cztery z nich ukończył w całości. Być może pojawi się więc na boisku w drugiej połowie wtorkowego starcia.
Powrót Dembélé to bardzo dobra wiadomość dla Ronalda Koemana, który dzięki temu będzie miał również opcję rozszerzenia gry piłkarzem występującym na flance. Po kontuzji Francuza i Fatiego jedynym typowym skrzydłowym w zespole był Francisco Trincão, ale Portugalczyk nie spełnia oczekiwań. Ostatnio na lewej stronie grywał więc Martín Braithwaite, którego braki techniczne ograniczają go w pojedynkach jeden na jeden. Nie jest to też optymalna pozycja dla Philippe Coutinho.
Dembélé powinien mieć w najbliższym czasie okazję do zaprezentowania swoich zdolności, a zbliża się kluczowy okres w kontekście jego przyszłości. Barcelona musi być pewna jego stanu zdrowia i wydajności, aby przedłużyć wygasający w 2022 roku kontrakt skrzydłowego. Ostatnia kontuzja była już jego dziewiątą od przybycia na Camp Nou, a każdy kolejny uraz będzie wzmacniał przeciwników kontynuowania współpracy z Francuzem. Decyzja w tej sprawie zapadnie po wyborach. Czas nie działa na korzyść katalońskiego klubu, ponieważ latem Dembélé będzie miał tylko rok kontraktu, a wtedy jego cena drastycznie spadnie.
Komentarze (29)