Kandydaci na prezydenta FC Barcelony mają jeszcze 10 dni, by zebrać 2257 podpisów potrzebnych do startu w wyborach. Dziennik Sport informuje jednak, że gdyby ten termin mijał dziś, jedynie Joan Laporta i Víctor Font mieliby potrzebną liczbę podpisów. Ta dwójka ma dużą przewagę nad pozostałymi kandydatami.
Laporta zbiera podpisy w ponad 300 punktach i dociera do wielu katalońskich gmin, ułatwiając zadanie socios. Víctor Font ma natomiast ponad 150 punktów. Napracował się także Jordi Farré, a nie można zapominać, że rozdał już ponad 500 pizz. Toni Freixa i Xavi Vilajoana są przekonani, że uzbierają wystarczającą liczbę podpisów, Rousaud jest zadowolony ze wzrostu poparcia, a Benedito twierdzi, że wszystko przebiega według planu. Mimo to Sport przewiduje, że ostatecznie do wyborów mogą stanąć tylko Laporta i Font.
Dziennik dodaje, że były prezydent FC Barcelony nie chce być uważany za faworyta, choć jego wyniki są dobre, a on sam nie popełnił żadnego poważnego błędu od momentu rozpoczęcia kampanii. Ruchy takie jak powieszenie plakatu w Madrycie zyskały mu wielu sympatyków. Z kolei Víctor Font jest zadowolony z wykonanej pracy, ale zdaje sobie sprawę, że mierzenie się z charyzmą Laporty nie będzie łatwe. Naciska, że jako jedyny ma projekt wyborczy, więc zależy mu na debacie.
Do jedynej debaty, na którą na razie zgodzili się wszyscy kandydaci, dojdzie w piątek 22 stycznia na antenie TV3. Benedito, Font i Freixa chcą podobno większej liczby konfrontacji, a Laporta jest ostrożniejszy, ponieważ ma już wypracowaną przewagę. Na razie i tak trzeba jednak poczekać na liczenie podpisów zebranych przez kandydatów.
Komentarze (3)