Jak na 18-latka dorobek Pedriego jest pod tym względem imponujący. Z ostatnich 43 meczów ligowych Kanaryjczyk przegapił tyko jeden pojedynek. W barwach Blaugrany rozegrał wszystkie szesnaście konfrontacji, a podobnym osiągnięciem może pochwalić się tylko Frenkie de Jong. Z kolei jeszcze w okresie pobytu w Las Palmas Pedri pojawił się na murawie w 26 z ostatnich 27 starć. Jedno spotkanie opuścił z powodu wymuszonej absencji za nadmiar żółtych kartek. Nie doznał żadnej kontuzji i nie potrzebował czasu na odpoczynek.
Pedri grał więc w każdej z ostatnich 21 kolejek Primera lub Segunda División. Jego dorobek mógłby być jeszcze bardziej okazały, ponieważ w całym sezonie w Las Palmas nie wystąpił tylko w sześciu spotkaniach ligowych, z czego pięć absencji było spowodowanych powołaniem do młodzieżowej reprezentacji. Ponadto 18-latek nie znalazł miejsca w podstawowym składzie tylko w 14 z 58 meczów. Sześć przypadków to wymienione wyżej absencje, a osiem razy wchodził na boisko z ławki. Przez dwa sezony ligowe nie zdarzyła się sytuacja, żeby szkoleniowcy Barcelony i Las Palmas postanowili nie skorzystać z Pedriego. Ronald Koeman dał mu odpocząć tylko w pewnie wygranym starciu z Ferencvárosi w Lidze Mistrzów.
Ostatni mecz z Huescą był kolejnym udanym występem Pedriego, który był bardzo aktywny w rozgrywaniu akcji. 18-latkowi brakowało skutecznego wykończenia i miał aż 21 strat, ale pod innymi względami spisywał się bardzo dobrze. Wygrał sześć z jedenastu pojedynków, miał cztery kluczowe podania (przynajmniej dwa mogły zakończyć się golami Messiego i Dembélé), a ponadto zanotował po dwa przechwyty i udane wślizgi. Mimo dobrego wytrzymywania trudów sezonu przez Pedriego Ronald Koeman musi jednak uważać, żeby nie przeciążyć młodego zawodnika, zwłaszcza przy tak intensywnym sezonie.
Komentarze (20)