Ivan Rakitić: Cieszę się ze strzelonego gola, ale to był dziwny moment

Dariusz Maruszczak

11 lutego 2021, 10:00

COPE, MD, Marca

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Ivan Rakitić w pomeczowej wypowiedzi odniósł się do występu Sevilli w pojedynku z Barceloną, przestrzegał przed rewanżem na Camp Nou i przyznał, że zdobycie bramki było dla niego dziwnym uczuciem ze względu na więź z Dumą Katalonii. Spotkanie skomentowali też Jules Koundé i Bono.

Podsumowanie: Graliśmy razem i czekaliśmy na nasz moment. W końcu nadszedł i uzyskaliśmy bardzo interesujący oraz pozytywny wynik. Ważne jest to, żeby wszyscy sevillistas cieszyli się tym wieczorem. Zespół chciał rozegrać wspaniały mecz i walczył do końca, a ostatecznie ta praca się opłaciła. Wynik 1:0 to coś innego niż 2:0. Jesteśmy bardzo zadowoleni i dumni ze zwycięstwa oraz sposobu, w jaki je osiągnęliśmy, nie tylko dzięki tym, którzy byli na murawie, ale także tym, których wsparcie było słychać z trybun.

Rewanż:  Wiemy, że jeszcze nic nie zrobiliśmy. Pozostała nam druga połowa do dokończenia w Barcelonie. Trzeba pogratulować zespołowi, ale na Camp Nou będzie trudno, ponieważ zagramy przeciwko jednej z najlepszych drużyn. Będziemy musieli poprawić wiele rzeczy. Barça jest zespołem, który ma dużo talentu i wiele możliwości atakowania. Mamy przed sobą wielką walkę.

Gol: Dostrzegłem wolne miejsce. Bardziej niż z gola cieszę się z postawy ekipy i jej wysiłku do samego końca. Chcieliśmy uzyskać dobry rezultat i byłem w stanie w tym pomóc poprzez zdobycie bramki. Nie celebrowałem jej, ponieważ mam w sobie dużo sympatii i szacunku. Spędziłem w Barcelonie sześć cudownych lat, a szacunek jest ponad wszystkim. Cieszę się z gola, ale to był dziwny moment.

Bramka Koundé: Nawet on nie spodziewał się tego trafienia. Minął dwóch rywali, a to jego cecha, ponieważ często atakuje i rzadko pozostaje na środku obrony. Bardzo się cieszę z jego powodu, ponieważ gol był niezwykle ważny.

Spotkanie z byłymi towarzyszami: Od wielu lat są moimi kolegami, wiele razem przeżyliśmy. Pytałem ich tylko, jak się mają oni i ich rodziny.

Mecz z PSG: Zawsze stawiam na Barcelonę. To moja drużyna po Sevilli i zawsze trzymam za nią kciuki, to oczywiste.  

Jules Koundé

Podsumowanie: Czyste konto to efekt pracy całego zespołu. Rozegraliśmy kompletny mecz i bardzo dobrą pierwszą połowę. W drugiej części gry więcej cierpieliśmy, traciliśmy dużo piłek, a rywale wyszli na boisko bardzo zaangażowani, ale byliśmy w stanie nie stracić gola i przede wszystkim zdobyć drugą bramkę. Wszyscy mieli pewność co do planu, o który prosił nas trener, i ostatecznie wyszło dobrze. Kryliśmy środek, ponieważ wiemy, że lubią grać kombinacyjnie z Messim. Myślimy już o Huesce, która będzie skomplikowanym rywalem, ale jesteśmy w dobrej formie i musimy nadal wygrywać.

Gol: Na początku akcji prawie straciłem piłkę, ale Fernando zrobił mi wyblok i utrzymałem się w posiadaniu futbolówki. Udał mi się drybling i dobrze strzeliłem. Lubię pojawiać się w tej strefie i uderzać, pracuję nad tym na treningach, więc wiem, że jestem w stanie wykańczać akcje.

Bono

Ocena: Drużyna rozegrała wspaniałe spotkanie. Wiedzieliśmy, jak skomplikowany będzie to pojedynek i zostaliśmy nagrodzeni. Bardzo mnie cieszy praca wykonana w tej pierwszej części rywalizacji. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Barcelona ma zawodników, którzy robią różnicę w dowolnym momencie i musieliśmy być skoncentrowani. Dlatego staraliśmy się popełniać jak najmniej błędów, aby Barça nie miała okazji do strzelenia gola. Musimy to kontynuować, aby marzyć o finale.

Z kolei Suso wymownie skomentował na Twitterze słowa Pedriego, który powiedział po meczu: "myślę, że był karny. Nie wiem, czy zaczął łapać Albę przed polem karnym, czy w jego obrębie. Od tego jest VAR, aby decydował".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze