Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z PSG zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: jakość w pierwszej połowie
Barcelona potrzebowała dzisiaj przynajmniej czterech bramek, by myśleć o awansie do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Jasne zatem było, że musi zagrać bardzo ofensywnie. Ustawienie 3-4-1-2 było odpowiedzią Koemana na oczekiwania kibiców Dumy Katalonii. Zespół od razu ruszył na gospodarzy i w 45 minut wypracował sobie tyle okazji bramkowych, że nawet przy 50% skuteczności powinno być 4:1. Sam Dembélé czterokrotnie stawał przed szansą na gola, a Leo Messi poza piękną bramką zmarnował niestety rzut karny. Postawa podopiecznych Ronalda Koemana mogła się jednak podobać, a kiedy do gry wrócą kontuzjowani Piqué i Araujo, to końcówka sezonu może być całkiem emocjonująca.
Najgorsze: skuteczność i Pjanić
Zmarnowana jedenastka, poprzeczka Desta czy kolejne stuprocentowe okazje Dembélé i Messiego to dokładne zaprzeczenie tego, co powiedział Koeman na konferencji przedmeczowej. Miała być maksymalna efektywność, a była impotencja strzelecka. W takiej sytuacji nie było mowy nie tylko o odrabianiu strat z pierwszego meczu, ale nawet o zwycięstwie. Na domiar złego zmiany nie wniosły nic do gry zespołu, a wejście Pjanicia zapamiętamy jedynie z kilku strat i przewidywalnych podań.
Komentarze (120)