Wczorajszy gol Oscara Minguezy oznacza, że bramki dla Barcelony w LaLidze zdobywało już siedemnastu zawodników. Żadna drużyna z pięciu najsilniejszych lig europejskich nie może pochwalić się tak dużą liczbą strzelców. Za plecami Blaugrany znajdują się Atalanta, Borussia Dortmund i Manchester City. W tych zespołach bramkarzy rywali pokonywało szesnastu graczy. Jeżeli chodzi o Primera División, na drugim miejscu jest Betis (15). Jak podaje Sport, Barcelona wyrównała już pod tym względem osiągnięcia z sezonów 1984/1985 i 1995/1996, a przed końcem obecnej kampanii może nawet liczyć na pobicie rekordu z rozgrywek 2019/2020, gdy jej osiemnastu piłkarzy zdobywało bramki w Primera División.
Najlepszym strzelcem Dumy Katalonii jest oczywiście Leo Messi (21), lider klasyfikacji Pichichi. Na drugim miejscu znajduje się Antoine Griezmann (7), a na trzecim - Ansu Fati (4). O pozostałych napastnikach nie najlepiej może świadczyć to, że wyprzedza ich 18-latek, który nie gra niemal od początku sezonu. Na kolejnych miejscach są Frenkie de Jong, Francisco Trincão, Jordi Alba i Ousmane Dembélé (po 3 gole), Pedri, Martín Braithwaite i Philippe Coutinho (po 2) oraz Riqui Puig, Clement Lenglet, Junior Firpo, Oscar Mingueza, Ronald Araujo, Sergi Roberto i Ilaix Moriba (po 1). Kilku piłkarzy nie zdołało jeszcze trafić do siatki, a być może będą mieli jeszcze ku temu okazję przed końcem sezonu. Jeżeli ktoś z grona Miralem Pjanić, Sergio Busquets, Sergio Dest, Samuel Umtiti czy Gerard Piqué strzeli gola w Primera División, rekord z rozgrywek 2019/2020 zostanie wyrównany.
Ofensywa Barcelony może jej pomóc w walce o mistrzostwo Hiszpanii, ponieważ mimo trudności zespołu wciąż jest najlepsza w LaLidze. Katalończycy mają na koncie 61 trafień i o 11 goli wyprzedzają pod tym względem Atlético, a o 16 - Real Madryt. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest wykorzystywanie uderzeń z dystansu, co w Barcelonie nie zawsze było regułą. Zmienił to Koeman, który przyznaje, że drużyna pracuje nad tym elementem gry. – To jest coś, czego próbujemy na treningach. To ważne w starciach z drużynami, które bronią się wieloma zawodnikami w swoim polu karnym. Można szukać podań, ale ważne jest kończenie akcji, więc trzeba strzelać – wyjaśnił szkoleniowiec, który sam słynął z doskonałego uderzenia.
Efekt jest taki, że Barça zdobyła już dziesięć bramek po strzałach zza pola karnego, co według Marki jest najlepszym wynikiem w rozgrywkach. Z ostatnich siedmiu goli strzelonych przez Blaugranę, licząc starcia z Osasuną, PSG i Huescą, aż pięć padło po uderzeniach z dystansu. A przecież niedawno również Ousmane Dembélé zdobył w ten sposób niezwykle ważną bramkę w rywalizacji z Sevillą w Pucharze Króla. Wszechstronność strzelecka Barcelony może być jej dużym atutem w kontekście walki o dublet.
Komentarze (35)