Pedri zadebiutował wczoraj w reprezentacji Hiszpanii, spełniając swoje kolejne marzenie. Hiszpan wolałby jednak zrobić to w wygranym meczu.
- Debiut w reprezentacji był moim marzeniem od dziecka. Wolałbym jednak, żebyśmy wygrali. Nie czułem się dość dobrze, nie było wolnej przestrzeni w środku pola i nie miałem miejsca, by się obrócić – powiedział piłkarz Barcelony.
- Zabrakło nam płynności w grze, rytm był niewielki, szukaliśmy wymiany pozycji na skrzydle, ale nie mogliśmy znaleźć sobie miejsca. Teraz jednak trzeba zapomnieć o tym spotkaniu, spojrzeć na błędy, by je poprawić, i dać z siebie wszystko w kolejnym meczu, by go wygrać – dodał Pedri, który następnie krótko ocenił debiut kolegi, Bryana Gila: - gra bardzo wertykalnie, sprawiał rywalom duże problemy. Jestem bardzo zadowolony z jego powodu.
Gil również opowiedział o swoim debiucie: - zasłużyliśmy na wygraną. Grecy praktycznie nie mieli okazji, a my zrobiliśmy dobrze wiele rzeczy. Ja szukałem sytuacji jeden na jednego, poprawię się w kolejnym spotkaniu.
Z kolei Marcos Llorente i Inigo Martínez byli oburzeni sędziowaniem. Pierwszy z nich powiedział: - to nie był rzut karny, nawet patrząc z daleka. Zdecydował w 3-4 sekundy, nie wiem dlaczego zagwizdał, ale piłkarze również się mylą.
Komentarze (3)