Dziennik AS przypomina dziś sylwetkę Fabiana Ruiza, którym zainteresowana była m.in. Barcelona. Hiszpan odzyskał w ostatnich tygodniach dobry poziom gry, co zbiegło się z lepszą passą Napoli.
Kadra włoskiego zespołu była w tym sezonie mocno przetrzebiona przez koronawirusa, a w pewnym momencie Gattuso nie mógł liczyć nawet na 10 piłkarzy naraz. Przełożyło się to na słabe wyniki, ale sytuacja uległa zmianie w ostatnich kolejkach. W pięciu ligowych meczach Napoli odniosło cztery zwycięstwa, o których dołożyło jeden remis. Obecnie drużyna z Neapolu traci tylko dwa punkty do miejsca dającego grę w Lidze Mistrzów.
Fabian Ruiz w pierwszej części kampanii miał problemy fizyczne, a w połowie stycznia zaraził się koronawirusem i musiał pauzować przez miesiąc. W tym czasie wrócił jednak do formy i zaczął zbierać pochwały we Włoszech. Sprawiło to, że ponownie zwróciły na niego uwagę inne kluby. AS informuje, że przed wybuchem pandemia najmocniej interesował się nim Real Madryt, który w innych okolicznościach już latem złożyłby za niego ofertę. Swoje propozycje miały przedstawić we wrześniu Atlético i PSG, a zainteresowanie wykazała także Barcelona, choć bez konkretów. Trzy najlepsze hiszpańskie drużyny wciąż obserwują Ruiza, szczególnie w kontekście zbliżających się mistrzostw Europy.
Ruiz ma umowę do 2023 roku, a w jego kontrakcie nie zawarto klauzuli odejścia. Na razie nie zamierza on przedłużyć umowy z Napoli. Latem klub domagał się za niego 60 mln euro, ale kryzys sprawił, że jego cena spadła. Wszystko zależy też jednak od jego postawy na EURO oraz od awansu Napoli do Ligi Mistrzów. Jeśli Włochom się to uda, nie będą oni musieli koniecznie sprzedawać piłkarzy. W innym przypadku zarówno Ruiz, jak i Koulibaly mogą znaleźć się wg ASa na liście transferowej.
Komentarze (27)