Ronald Koeman będzie mógł jutro liczyć na powracającego po kontuzji Sergiego Roberto, ale potencjalny występ Gerarda Piqué stanął pod dużym znakiem zapytania. Jak podaje AS, powołanie stopera na mecz z Realem Valladolid jest wręcz wykluczone, ponieważ pojawiły się komplikacje w jego rekonwalescencji.
Zdaniem dziennika nikt nie odważy się już podać potencjalnej daty powrotu Katalończyka do gry, mimo że celem był oczywiście jego występ w El Clásico. Piqué walczy obecnie z czasem, a jego rehabilitacja w ostatnich dniach zwolniła, więc o grę w spotkaniu z Realem będzie coraz trudniej. Jest na tyle źle, że obrońca ma nie wziąć udziału w dzisiejszym treningu z zespołem. Do tej pory nie odbył jeszcze całej sesji treningowej z kolegami.
Piqué od kilku tygodni skupia się na El Clásico oraz na pomocy zespołowi w końcówce sezonu. Kontuzje kolana bywają jednak zdradzieckie, a lekarze podchodzą do nich bardzo ostrożnie. Mija już miesiąc od nawrotu urazu stopera i według ASa nikt nie może zagwarantować, że w sobotę zobaczymy go na boisku. Problemem Gerarda jest także fakt, że uszkodzeniu uległy u niego dwa więzadła, co spowalnia rekonwalescencję. Przypomnijmy, że zawodnik nie zdecydował się na operację, dzięki czemu szybciej wrócił do gry, ale potem znów doznał kontuzji. Już jutro możemy za to spodziewać się powrotu Sergiego Roberto, który w tym sezonie z powodu kontuzji i koronawirusa rozegrał zaledwie 12 meczów (889 minut).
Aktualizacja
Wbrew doniesieniom ASa Gerard Piqué normalnie bierze udział w dzisiejszym treningu.
Komentarze (55)