Ousmane Dembélé udzielił wywiadu portalowi beIN Sports, w którym został zapytany o swoją przyszłość. Francuz powiedział, że ma jeszcze rok ważnej umowy, a rozmowy z klubem na razie się nie rozpoczęły.
- Zawsze się uśmiecham, nawet po kontuzjach. Wtedy w Dortmundzie [28 listopada 2019 roku w meczu z Borussią Dembélé doznał kolejnego urazu mięśniowego - przyp. red.] byłem przybity, ale po kilku chwilach już się uśmiechałem i rozmawiałem z kolegami. Powiedziałem sobie, że takie jest życie. Stawia przed nami przeszkody, które musimy pokonać dzięki naszej pracy.
- Nie mam problemów z niezdrowym trybem życia. Kontuzje z tego nie wynikały. Nikt nie gra w Barcelonie przez cztery lata, jeśli źle się prowadzi. Kiedyś lubiłem jeść kebaby, ale tylko wtedy, gdy wracałem do rodzinnego Évreux.
- Moja przyszłość? Cały czas mam ważny kontrakt, jeszcze przez rok. Jestem szczęśliwy, czuję się dobrze. Nie było jeszcze rozmów w sprawie przedłużenia umowy. Do klubu przyszedł nowy prezydent, którego jeszcze dobrze nie znam, ale żyje on bardzo dobrze z piłkarzami.
- Messi bardzo nam pomaga. Nigdy nie wywiera na nas presji, wręcz przeciwnie. Mówi mi, żebym szukał sobie wolnych przestrzeni i czekał na piłkę, bo on mi ją zagra.
- Bardzo dobrze pracowało mi się z Thomasem Tuchelem w Dortmundzie. To mój ulubiony trener. Gdyby nadal był w klubie, ciężej byłoby mi odejść.
Komentarze (31)