W sobotnim El Clásico Real Madryt pozwolił Barcelonie na bardzo duże posiadanie piłki, co nie przełożyło się na zwycięstwo gości. Jak donosi Mundo Deportivo, tak często przy piłce Barça była w Klasyku po raz pierwszy od 2012 roku.
Po raz ostatni mniejsze posiadanie piłki w starciu z Barceloną Real miał w sezonie 2012/13. Mecz zakończył się remisem 2:2, a zespoły prowadzili José Mourinho i Tito Vilanova. Wtedy Katalończycy byli przy piłce przez 67% czasu, a przedwczoraj było to aż 68,9%. W liczbie podań również górą byli goście – 708 do 315. 89,8% zagrań podopiecznych Koemana było celnych, podczas gdy u graczy Zidane’a było to 78,1%. Plan francuskiego trenera sprawdził się jednak, bowiem nawet zdjęcie Kroosa, Benzemy i Viniciusa oraz oddanie kontroli w końcówce nie przełożyło się na utratę punktów.
Od wygranej Realu 4:1 w 2008 roku Barcelona tylko raz na 42 spotkania miała mniejsze posiadanie piłki od rywala w Klasyku. Miało to miejsce w rewanżu Superpucharu Hiszpanii przegranym 0:2 na Bernabéu. Zawodnicy Zidane’a byli wtedy przy piłce przez 53,3% czasu. Z kolei najwyższe posiadanie futbolówki Katalończycy zanotowali w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów 2010/11 (74%). Wygrali wtedy 2:0 na Santiago Bernabéu. Dla porównania, w 2019 roku podczas triumfu 6:2 posiadanie piłki wyniosło 57% na korzyść ekipy Guardioli. MD zauważa, że ostatnia ważna porażka Blaugrany przy dużym posiadaniu piłki to finał Pucharu Króla 2010/11 (0:1 i 69%).
Komentarze (18)