Unai Emery skomentował na pomeczowej konferencji prasowej dzisiejszą porażkę z Barceloną. Trener Villarrealu nie zgadza się z decyzją sędziego o wyrzuceniu Manu Triguerosa za brutalny faul na Leo Messim.
Analiza meczu: Straciliśmy okazję na wskoczenie na piąte miejsce w tabeli i teraz jesteśmy za plecami Betisu i Realu Sociedad. Jeśli chodzi o grę, to przegrana z Barceloną to coś normalnego. Naszym planem było, żeby rywal nie dochodził do pola karnego. W pierwszej połowie szło nam gorzej, ale ogólnie zawodnicy grali dobrze. Piłkarze Barçy byli szybsi i efektywniejsi, ale mimo tego to my przeważaliśmy w drugiej części. Czerwona kartka mocno na nas wpłynęła. To zły rezultat, trzeba teraz skupić się na kolejnych meczach.
Błędy własne: Wiedzieliśmy, że Barcelona gra o ligę i mimo naszej dobrej gry okoliczności nam nie sprzyjały, tak jak w przypadku błędu Foytha i czerwonej kartki. Wydaje mi się, że nie można powiedzieć nic złego na drużynę. Zachowujemy wiarę w siebie i będziemy dalej pracować, żeby osiągać dobre rezultaty w kolejnych meczach.
Czerwona kartka: Wydaje mi się, że Manu trafił najpierw w piłkę. Gdyby sytuacja miała miejsce w drugą stronę, to nie wiem, czy byłoby wykluczenie. To nadmierna kara. Potem przejęliśmy kontrolę nad meczem mimo braku jednego zawodnika, a we wcześniejszych fazach meczu nie udawało nam się to.
Sytuacja przed meczem z Arsenalem: Rozmawialiśmy długo z doktorem na temat stanu fizycznego piłkarzy. Pedraza nie grał, ponieważ czuł się ostatnio zmęczony i wolałem go oszczędzić, reszta zawodników zakomunikowała mi, że czują się dobrze. Do czwartku zostały cztery dni, będziemy dobrze przygotowani fizycznie i mentalnie. Drużyna rozumie, że gramy w dwóch rozgrywkach. To prawda, że w Lidze Europy mamy więcej regularności i jakości. Gra w Europie nie sprawia, że zapominamy o LaLidze, ale teraz czekają nas dwa bardzo emocjonujące mecze.
Kontrowersje: Wydaje mi się, że poziom sędziowania jest ogólnie dobry. Teraz odgwizduje się mniej dotknięć ręką, takie zdarzenia muszą być bardziej klarowne. Najważniejsze jest to, żeby sędziowie nie chcieli odgrywać głównych ról w meczach.
Komentarze (71)