Media donoszą dziś o problemach związanych z przedłużeniem kontraktów Sergiego Roberto i Ousmane’a Dembélé. Umowy obu zawodników obowiązują jeszcze tylko przez rok, dlatego Barcelona pracuje nad ich sytuacją.
Jeżeli chodzi o Roberto, Mundo Deportivo donosi, że Barcelona chce przedłużyć z nim kontrakt tylko o dwanaście miesięcy, do 2023 roku. Ma to wynikać z nowego podejścia dyrekcji sportowej, która nie chce prolongować na zbyt długi okres współpracy z piłkarzami mającymi ponad 30 lat (prawy obrońca skończy tyle jeszcze przed końcem obecnej umowy). Celem ma być przedłużanie współpracy z roku na rok. Na takie rozwiązanie nie chce zgodzić się Roberto, który oczekuje co najmniej dwuletniego kontraktu. Podczas spotkania Mateu Alemany’ego z agentem piłkarza Josepem Marią Orobitgiem przekazano przedstawicielowi, że klub i trener chcą pozostania 29-latka na Camp Nou, ale pierwsze kontakty nie były owocne. Roberto zamierza zostać i byłby gotów rozłożyć obecną pensję na kilka sezonów, ale nie chce związać się z Blaugraną jedynie na rok. Orobitg jest też agentem Oscara Minguezy i zdaniem katalońskiego dziennika rozmawiano również na temat stopera.
Problemy są także z przedłużającymi się rozmowami ws. Dembélé. Zdaniem Esport3 Barça chce związać się z nim na dłużej, ale to piłkarz nie wydaje się zainteresowany podpisaniem kontraktu i czuje się zraniony, że klub chciał go sprzedać poprzedniego lata. Zgodnie z tymi doniesieniami Barcelona będzie próbowała przekonać Dembélé, ale jeśli to się nie uda, działacze spróbują go sprzedać, wykorzystując zainteresowanie Juventusu czy Liverpoolu. Barcelona podejmie jednak decyzję w tej sprawie po zakończeniu sezonu.
Komentarze (102)