Napastnik Granady Luis Suárez w wywiadzie dla dziennika Sport potwierdził, że Barcelona była nim zainteresowana, i wypowiedział się na temat jutrzejszego starcia tych drużyn.
Sport: Niedawno graliście na Old Trafford, na Pizjuán, a teraz odwiedzicie Camp Nou. Wymagający miesiąc.
Luis Suárez: Tak, to bardzo piękny miesiąc. Niestety w niektórych meczach nie osiągnęliśmy celu związanego ze zwycięstwem lub też z awansem, jak w rywalizacji z Manchesterem United. Posłużyło nam to jednak do nauki przed kolejnymi spotkaniami.
Takie pojedynki stanowią dodatkową motywację?
Mierzenie się z jedną z najlepszych drużyn zawsze jest dodatkową motywacją.
Jeszcze piękniej byłoby rozgrywać te mecze przy publiczności…
Brakuje nam tego na każdym stadionie, na który się udajemy. Kibice wnoszą radość do futbolu.
Czy rozgrywanie tylu spotkań obciąża futbol?
Mogę mówić za siebie. Nagromadzenie tylu starć przy tak niewielu dniach odpoczynku i krótkim czasie na przygotowania do meczu jest bardzo odczuwalne.
A teraz odwiedzicie Barcelonę. Jak ją oceniasz?
Drużyna, która po długim czasie wygląda bardzo solidnie, wie, o co gra, i ma bardzo wyraźną ambicję zdobycia mistrzostwa.
Przygotowanie do rywalizacji wygląda tak samo jak w innych pojedynkach?
Przeciwko Barcelonie, mającej tak dobrych graczy, trudno jest znaleźć klucz, szukaliśmy go. Byliśmy blisko wyeliminowania Katalończyków w Pucharze Króla, ostatecznie nie mogliśmy tego dokonać, ale musimy iść tym tropem, aby stawiać czoła takim drużynom i móc je pokonywać.
Byliście bardzo blisko w Pucharze Króla. Jest żądza rewanżu?
Uczymy się ze wszystkich epizodów. Ten czwartkowy jest równie ważny jak konfrontacja w Pucharze, ponieważ gramy o nasz cel, którym jest utrzymanie.
Ten mecz w Copa del Rey oznaczał zmianę sytuacji Barcelony, która teraz aspiruje do dubletu. Barça jest faworytem?
Każda drużyna, która walczy o mistrzostwo, może je wygrać. To jest futbol i nic nie jest gwarantowane. Nawet Sevilla, która jest czwarta, może zwyciężyć. Wszystko może się wydarzyć, każdy z tych zespołów jest kandydatem.
Uważasz, że Barcelona potrzebuje wzmocnić pozycję „dziewiątki” po odejściu Luisa Suáreza?
Klub musi to ocenić, jak ktoś jest poza nim, nie skupia się na tych sprawach. Koncentrujemy się na sobie, na wzmocnieniu tych kwestii, których potrzebujemy.
Przed kupnem Braithwaite’a pojawiło się twoje nazwisko w kontekście wzmocnienia ataku Barcelony. Dotarło do ciebie to zainteresowanie?
Tak, kontaktowali się, pytali, ale nie poszło dalej, typowa sprawa zapytania o zawodnika i to wszystko.
Chciałbyś trafić do Barcelony?
Granie w takiej drużynie jak Barça… Oczywiście, że bym tego chciał.
Jak sądzisz, dlaczego Barcelona zwróciła na ciebie uwagę?
Wyobrażam sobie, że ze względu na moją dynamikę, intensywność. Bardzo chcę trafić do wielkiego zespołu o takich ambicjach.
Byłbyś zastępcą innego Luisa Suáreza. Zwracasz uwagę na jego grę?
Oczywiście, to napastnik, który był jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym na świecie. To jasne, że gdy się rozwijasz, przyglądasz się wzorom do naśladowania na twojej pozycji. Oczywiście patrzyłem na Luisa Suáreza, zarówno na jego sposób poruszania się, jak i na gole. Staram się uczyć i wyciągać to, co najlepsze, od każdego zawodnika.
Granada mocno na ciebie postawiła. Jak znosisz bycie najdroższym transferem w jej historii?
Z dużym spokojem. Pracuję, staram się wnieść coś do zespołu swoją grą, aby drużyna mogła nadal utrzymywać się w tendencji wzrostowej.
Następnym wyzwaniem będzie strzelenie gola Barcelonie na Camp Nou?
Strzelenie gola Ter Stegenowi i Barcelonie na Camp Nou byłoby wyjątkowe. Niemiec jest jednym z najlepszych i najbardziej kompletnych bramkarzy.
Komentarze (14)