W dzisiejszym meczu Barcelony z Valencią dojdzie do ciekawego pojedynku lewych obrońców. Jordi Alba stawi czoła José Luisowi Gayi, o którym mówi się, że może za jakiś czas zmienić go na tej pozycji w katalońskim zespole.
Lewy obrońca Barçy rozgrywa świetny sezon, w którym ma już na koncie 15 asyst. Gayà nie ustępuje mu jednak, ponieważ niedawno uratował Valencii remis z Alavés w ostatniej minucie spotkania, strzelając swojego pierwszego gola w sezonie. Oprócz tego ma na koncie pięć asyst, a jego dobre występy zwróciły na niego uwagę Luisa Enrique. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii kilkukrotnie powoływał go w miejsce Alby, choć podczas ostatniego zgrupowania tendencja uległa nieco odwróceniu. W pierwszym z trzech spotkań zagrał piłkarz Valencii, ale przeciwko Gruzji zobaczyliśmy już Katalończyka, który zanotował dwie asysty. Trzecią dołożył w następnym starciu z Kosowem.
25-letni Gayà wciąż jest bardzo przyszłościowym lewym obrońcą i interesuje się nim wiele klubów. Na razie ma jednak umowę do 2023 roku, więc na spokojnie podchodzi do tematu przedłużenia kontraktu z Valencią. Być może trafi kiedyś do Barcelony, ale na razie na Camp Nou rządzi Alba, który też kiedyś występował w zespole Los Che. Błyszczał w juvenilu, gdy Koeman trenował pierwszy zespół, a następnie spędził trzy sezony w pierwszym zespole.
Komentarze (5)