Ronald Koeman stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że problemem Barcelony w drugiej połowie był brak intensywności.
Przed wejściem na salę konferencyjną, Holender udzielił krótkiego wywiadu dla Barça TV.
[Marc Brau, Barça TV] Jak możesz skomentować dzisiejsze wydarzenia?
Ciężko jest wytłumaczyć to, co się stało. W pierwszej połowie graliśmy z dobrą intensywnością, ale przegraliśmy w drugiej części. Popełniliśmy zbyt wiele błędów w obronie, wynikały one z mniejszej intensywności po przerwie.
Nie mogliście wygrać tego meczu fizycznie czy mentalnie?
Po bramce na 2:2 drużyna zareagowała dobrze i strzeliła trzeciego gola. Potem jednak znów źle broniliśmy, Levante znów łatwo zdobyło bramkę. My mieliśmy problem z trafieniem, a przeciwnik był dużo bardziej skuteczny. To nie był poziom Barcelony. Pierwsza połowa była dobra, ale mecze trwają 90 minut. Za bardzo zmniejszyliśmy nasz rytm gry i traciliśmy piłkę. Do tego te błędy, to jest rozczarowujące. To nie jest pierwszy raz, gdy prowadzimy 2:0 i nie wygrywamy. Dziś nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego.
Co powiesz o występie Dembélé na nowej pozycji?
Uważam, że zagrał dobrze i stwarzał dużo zagrożenia, uczestniczył w grze obronnej. Zwykle posiadamy piłkę przez dłuższy czas, dlatego wahadłowi są ważni i chcemy ich wykorzystywać, tak jak przy drugim golu. Dembélé może tam grać.
Zapis konferencji prasowej
[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Najpierw straciliście dwubramkową przewagę, ale potem strzeliliście kolejnego gola. Jakim cudem nie wygraliście tego meczu, co się stało?
Czasem ciężko jest wyjaśnić pewne rzeczy. W pierwszej połowie graliśmy dobrze, z odpowiednim rytmem i intensywnością, tworzyliśmy sobie sytuacje, strzeliliśmy dwa gole. Na początku drugiej części zaczęliśmy tracić łatwo piłkę i zmniejszyliśmy intensywność. Levante zaskoczyło nas w kilku akcjach, ponieważ nie byliśmy odpowiednio skupieni w obronie. Pozwoliliśmy rywalowi na pewne rzeczy, a on je wykorzystał.
[Marta Ramón, RAC1] Czy to definitywny koniec marzeń o mistrzostwie?
Sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej, zobaczymy jeszcze, co zrobią rywale, ale naszym celem było wygranie wszystkich meczów do końca. Nie udało się, sytuacja jest trudniejsza.
[Adria Albets, Cadena SER] Czy bierzesz na siebie odpowiedzialność za to, co się stało?
Trener zawsze jest odpowiedzialny za drużynę i wyniki. Sam pytam się, co stało się w przerwie, ponieważ rozmawialiśmy o tym, żeby utrzymać rytm i nie popełniać błędów w obronie, a wyszło zupełnie odwrotnie. Oczywiście, że czuję się przybity, tak jak każdy piłkarz i członek sztabu szkoleniowego. Wygrywaliśmy 2:0, nie spodziewaliśmy się remisu.
[Helena Condis, Cadena COPE] Zdajesz sobie sprawę, że twoje pozostanie w Barcelonie będzie coraz bardziej kwestionowane po tym meczu?
Tak, to normalne, rozumiem to. Po takiej drugiej połowie na pewno są wątpliwości.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy czujesz się na siłach, by dokończyć sezon i zacząć przygotowania do następnego?
Nie jest to proste pytanie na gorąco po meczu, ponieważ cały czas myśli się tylko o nim. Pytamy sami siebie, co się stało, jesteśmy przybici. Od jutra będziemy się przygotowywać do kolejnych meczów, a potem do nowego sezonu.
[Xavi Lemus, TV3] W jaki sposób wytłumaczysz tę negatywną zmianę oblicza drużyny w drugiej połowie i niewybaczalne błędy w obronie?
Czasem nie da się wytłumaczyć takich rzeczy. Zawodnicy zaczęli grać z mniejszą intensywnością i agresją. Nie graliśmy źle w obronie, ale ogólnie byliśmy znacznie gorsi niż w pierwszej części. To był największy problem.
Komentarze (112)