Ronald Koeman: Czasem ciężko jest wyjaśnić pewne rzeczy

Maciej Łoś

12 maja 2021, 00:41

Barca TV

112 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że problemem Barcelony w drugiej połowie był brak intensywności.

Przed wejściem na salę konferencyjną, Holender udzielił krótkiego wywiadu dla Barça TV.

[Marc Brau, Barça TV] Jak możesz skomentować dzisiejsze wydarzenia?

Ciężko jest wytłumaczyć to, co się stało. W pierwszej połowie graliśmy z dobrą intensywnością, ale przegraliśmy w drugiej części. Popełniliśmy zbyt wiele błędów w obronie, wynikały one z mniejszej intensywności po przerwie.

Nie mogliście wygrać tego meczu fizycznie czy mentalnie?

Po bramce na 2:2 drużyna zareagowała dobrze i strzeliła trzeciego gola. Potem jednak znów źle broniliśmy, Levante znów łatwo zdobyło bramkę. My mieliśmy problem z trafieniem, a przeciwnik był dużo bardziej skuteczny. To nie był poziom Barcelony. Pierwsza połowa była dobra, ale mecze trwają 90 minut. Za bardzo zmniejszyliśmy nasz rytm gry i traciliśmy piłkę. Do tego te błędy, to jest rozczarowujące. To nie jest pierwszy raz, gdy prowadzimy 2:0 i nie wygrywamy. Dziś nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego.

Co powiesz o występie Dembélé na nowej pozycji?

Uważam, że zagrał dobrze i stwarzał dużo zagrożenia, uczestniczył w grze obronnej. Zwykle posiadamy piłkę przez dłuższy czas, dlatego wahadłowi są ważni i chcemy ich wykorzystywać, tak jak przy drugim golu. Dembélé może tam grać.

Zapis konferencji prasowej

[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Najpierw straciliście dwubramkową przewagę, ale potem strzeliliście kolejnego gola. Jakim cudem nie wygraliście tego meczu, co się stało?

Czasem ciężko jest wyjaśnić pewne rzeczy. W pierwszej połowie graliśmy dobrze, z odpowiednim rytmem i intensywnością, tworzyliśmy sobie sytuacje, strzeliliśmy dwa gole. Na początku drugiej części zaczęliśmy tracić łatwo piłkę i zmniejszyliśmy intensywność. Levante zaskoczyło nas w kilku akcjach, ponieważ nie byliśmy odpowiednio skupieni w obronie. Pozwoliliśmy rywalowi na pewne rzeczy, a on je wykorzystał.

[Marta Ramón, RAC1] Czy to definitywny koniec marzeń o mistrzostwie?

Sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej, zobaczymy jeszcze, co zrobią rywale, ale naszym celem było wygranie wszystkich meczów do końca. Nie udało się, sytuacja jest trudniejsza.

[Adria Albets, Cadena SER] Czy bierzesz na siebie odpowiedzialność za to, co się stało?

Trener zawsze jest odpowiedzialny za drużynę i wyniki. Sam pytam się, co stało się w przerwie, ponieważ rozmawialiśmy o tym, żeby utrzymać rytm i nie popełniać błędów w obronie, a wyszło zupełnie odwrotnie. Oczywiście, że czuję się przybity, tak jak każdy piłkarz i członek sztabu szkoleniowego. Wygrywaliśmy 2:0, nie spodziewaliśmy się remisu.

[Helena Condis, Cadena COPE] Zdajesz sobie sprawę, że twoje pozostanie w Barcelonie będzie coraz bardziej kwestionowane po tym meczu?

Tak, to normalne, rozumiem to. Po takiej drugiej połowie na pewno są wątpliwości.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy czujesz się na siłach, by dokończyć sezon i zacząć przygotowania do następnego?

Nie jest to proste pytanie na gorąco po meczu, ponieważ cały czas myśli się tylko o nim. Pytamy sami siebie, co się stało, jesteśmy przybici. Od jutra będziemy się przygotowywać do kolejnych meczów, a potem do nowego sezonu.

[Xavi Lemus, TV3] W jaki sposób wytłumaczysz tę negatywną zmianę oblicza drużyny w drugiej połowie i niewybaczalne błędy w obronie?

Czasem nie da się wytłumaczyć takich rzeczy. Zawodnicy zaczęli grać z mniejszą intensywnością i agresją. Nie graliśmy źle w obronie, ale ogólnie byliśmy znacznie gorsi niż w pierwszej części. To był największy problem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (112)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze