Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty meczu przeciwko Levante zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: koniec żałosnego wyścigu
Naprawdę trudno wybrać pozytyw dotyczący tego spotkania. Większość osób w Redakcji zgadza się jednak, że największy plus to koniec pompowania balonu z wielkim napisem "mistrzostwo Hiszpanii". Dwa tygodnie temu to Barcelona była w uprzywilejowanej pozycji i wszystko leżało w rękach i nogach graczy z Camp Nou, ale kompromitujący remis z Levante, bezbramkowe i słabe starcie z Atlético oraz żenująca porażka z Granadą pozbawiają Barcelonę szans na tytuł. Rozpalone nadzieje kibiców nieco przygasły w sobotę, a dzisiaj zostały zupełnie pogrzebane. To dobrze, bo zamiast żyć ułudą, zawodnicy i trener dostali lodowaty prysznic, który - być może - zaowocuje w przyszłości.
Najgorsze: głowa do wymiany
Konia z rzędem temu, kto wyjaśni kompromitującą postawę Barcelony w drugich połowach praktycznie wygranych meczów. Dzisiaj niemal powtórzyła się sytuacja ze starcia z Granadą, kiedy piłkarze Koemana pewnie wygrywali do przerwy, a po zmianie stron zapominali, jak się gra w piłkę. Dodając do tego stawkę spotkania otrzymujemy obraz drużyny rozbitej i niepoukładanej od strony mentalnej. Trudno powiedzieć, ile winy leży w piłkarzach, a ile w sztabie szkoleniowym, ale jedno jest pewne: ta drużyna wymaga zmian. Dużych zmian. Natychmiast.
Komentarze (66)