Lluis Canut z programu „Onze” w Esport3 zrzucił dziś w nocy prawdziwą bombę transferową. Jego zdaniem Barcelona chętnie wymieniłaby się piłkarzami z Atlético Madryt. Mowa o Antoine’ie Griezmannie oraz João Felixie. Obie strony mogłyby na tym skorzystać zarówno finansowo, jak i sportowo.
Teoretycznie kwoty wydane przez oba kluby na tych zawodników są bardzo podobne – 120 i 126 mln euro. W obu przypadkach zostało jeszcze po około 70 mln euro do zamortyzowania tych transferów. Możliwe byłoby więc przeprowadzenie operacji podobnej do tej, którą kilka lat temu oglądaliśmy z Jasperem Cillessenem i Neto lub w zeszłym roku z Arthurem i Miralemem Pjaniciem. Nie byłaby to więc dosłownie wymiana, a dwa oddzielne transfery, dzięki czemu lepiej wyglądałoby to księgowo.
Griezmann nie do końca sprawdził się na Camp Nou, co pokazuje choćby jego rola zmiennika w obu Klasykach w tym sezonie. Z kolei o Portugalczyku Simeone powiedział w marcu, że „bez chęci talent nie wystarcza”. Felix strzelił w tym sezonie 10 goli i zanotował sześć asyst, ale jego forma spadała w miarę upływu czasu, choć w ostatnim spotkaniu z Osasuną wydatnie pomógł zespołowi z ławki. Z kolei Francuz zgromadził 19 goli i 12 asyst, co jest lepszym wynikiem, niż wskazują na to odczucia w Barcelonie.
Antoine skończył dopiero 30 lat, więc miałby przed sobą jeszcze kilka ładnych lat w Atlético. Z drugiej strony 21-letni Felix ma w sobie magię, która podoba się na Camp Nou, a jego talent mógłby tam eksplodować. Już w poprzednim sezonie mówiono o podobnej wymianie, ale wtedy Barça odrzuciła taką opcję. Warto dodać, że Portugalczyk zarabia 7-8 mln euro rocznie, a jego starszy kolega ponad 20, co byłoby dodatkową oszczędnością. Agentem João jest Jorge Mendes będący w dobrych relacjach z Laportą. Argumentów jest więc sporo, a o powrocie Griezmanna na Metropolitano wspominał ostatnio nawet prezes Atlético: - Antoine to świetny piłkarz, świetnie byłoby go odzyskać, ale nie sądzę, by Barça chciała go sprzedać. Jest w elicie, każda drużyna bardzo go chce. Rozegrał niesamowite sezony w Atlético. Jest naszym przyjacielem.
Z drugiej jednak strony madrycka Marca określa tę wymianę jako "niemożliwą". Jej zdaniem Atlético wciąż stawia na Felixa, który nie jest na sprzedaż. Dodatkowo Los Colchoneros nie stać na opłacenie wysokiej pensji Griezmanna. Zupełnie odmienne informacje posiada natomiast Sport, który donosi, że Francuz chciałby wrócić do Atlético, a madryckiemu klubowi bardzo na tym zależy, ale nie ma on pieniędzy, więc proponuje wymianę, oferując dowolnych piłkarzy z całej kadry. To Barça ma nie być przekonana do tego pomysłu.
Komentarze (107)