- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 743 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
26
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
53 odpowiedzi
norbi77
11
I niech mi nikt nie wali głupot, że gwiazdy nie mają "immunitetów". Ilu zawodników "bez... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Borneo
0
Polska podpisala umowy o bezpieczęństwie z Anglią , Francją teraz z Niemcami.Rosja była... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 743 Culés
4
Pozwolę sobie wkleić treść jeszcze jednego artykułu ze strony fizjologika.pl To może przybliżyć temat tego co się dzieje z naszą perełką.
Dotyczy on postępowania przy uszkodzeniu łąkotki - czyli temat Ansu.
"Czy konieczna jest operacja uszkodzonej łąkotki?
O łąkotkach pisałem już wiele. Może dlatego, że je lubię, może dlatego, że są to na prawdę bardzo ważne struktury w kolanie, a może po prostu z powodu ich częstych urazów. Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie wykład Dr Mihai Vioreanu na tegorocznym Joint Preservation Congress, w którym miałem okazję uczestniczyć jako słuchacz i prelegent. Dr Vioreanu poruszał temat uszkodzeń łąkotek i ich dalszego wpływu na szybszy rozwój zmian zwyrodnieniowych w stawie kolanowym. To dla mnie szalenie interesujący temat, również ze względu na mój osobisty uraz.
Jakie są skutki uszkodzenia łąkotki?
Łąkotka to struktura ciekawa. To ona jest swoistym amortyzatorem stawu kolanowego, przejmującym część obciążeń działających na powierzchnie stawowe np.: w czynnościach życia codziennego, czy podczas uprawiania sportu. Jej znaczenie przez wiele lat było bagatelizowane. Medycyna uważała, iż nawet usunięcie fragmentu łąkotki uszkodzonego podczas urazu nie ma dużego wpływu na późniejsze zmiany zwyrodnieniowe w stawie kolanowym. Wydaje mi się, że mogło to być również spowodowane faktem, iż operacje przeprowadzane za pomocą artroskopu, między innymi właśnie usuwanie fragmentu łąkotki, mają względnie krótką historię w Europie. Dopiero teraz jesteśmy w stanie obserwować długoterminowe skutki tych zabiegów i możemy wyciągać z tych obserwacji wnioski. A wnioski są dosyć ciekawe.
Aktualnie w przypadku uszkodzenia łąkotki jej naprawę przeprowadza się metodą “przez dziurkę od klucza” za pomocą artroskopu, co skutkuje niewielką inwazyjnością w tkanki kolana. Artroskopowa naprawa łąkotki po urazie bardzo często jest nieunikniona i jest to fakt niepodważalny. W przypadku kiedy uszkodzeniu uległa znaczna część tej struktury, a umiejscowienie pęknięcia jest niefortunnie interwencja chirurgiczna wydaje się być koniecznością. Objawy blokowania kolana lub bardzo nasilony ból nie pozwalają nawet na względnie normalne funkcjonowanie stawu kolanowego. W takim przypadku istnieją dwie możliwości operacyjne: uszkodzony fragment łąkotki można zszyć lub usunąć całkowicie. Wybór oczywiście należy do osoby operującej, ale warto przypomnieć sobie jakie jest ryzyko każdej z tych możliwości?
Usunięcie łąkotki (Najbliższy zabieg Fatiego - pytanie tylko jaka jej część będzie usunięta)
Meniscektomia częściowa łąkotki, bo tak w medycynie określa się usunięcie jej fragmentu, jest pierwszą, gorszą dla pacjenta możliwością rozwiązania problemu. Na pierwszy rzut oka meniscektomia to metoda dużo mniej skomplikowana, po której pacjent szybciej dochodzi do sprawności. Praktycznie zaraz po operacji może on obciążać kolano, odczuwa mało dolegliwości bólowych. W krótszym czasie może także wrócić do pracy i aktywności fizycznej, czyli wydawałoby się, że ma problem z głowy. Ale czy na pewno? Aktualne badania osób, które w przeszłości przeszły zabieg usunięcia fragmentu łąkotki bez jego rekonstrukcji pokazują, iż chrząstka stawowa kolana po operacji dużo szybciej się zużywa. W przyspieszonym tempie dochodzi w niej do powstawania zmian zwyrodnieniowych. Jest to dosyć logiczne, ponieważ poprzez meniscektomię kolano traci swoją naturalną możliwość amortyzacji obciążeń, co wpływa na szybszą degenerację stawu. Daje nam to prosty wniosek: możemy pójść na łatwiznę, ale w przyszłości musimy liczyć się z konsekwencjami takiego wyboru. Droga na skróty zazwyczaj kończy się kiepsko i tak jest również w tym przypadku. Poszukajmy w takim razie lepsze go rozwiązania.
Szycie fragmentu łąkotki. (Ten zabieg na początku miał Ansu)
Tak naprawdę to od szycia powinienem rozpocząć moje wywody na temat uszkodzonej łąkotki. Jest to pierwszy i najlepszy wybór w przypadku urazu tej struktury. Proces leczenia po założeniu szwów jest dużo dłuższy i wymaga czasowego odciążenia stawu za pomocą kul, a późniejsza rehabilitacja trwa nawet do kilku miesięcy po operacji. Daje ona jednak szansę na praktycznie pełny powrót do sprawności z zachowaniem naturalnego „amortyzatora”. W takim przypadku kolano ma dużą szansę na uniknięcie szybszych zmian zwyrodnieniowych. Musisz zdawać sobie jednak sprawę, iż szyta łąkotka zawsze jest słabszym ogniwem i istnieje wyższe ryzyko jej ponownego uszkodzenia przy kolejnym urazie. Aby uniknąć takiej sytuacji niezbędna jest jakościowa rehabilitacja pooperacyjna, skupiająca się na stabilizacji, odbudowie siły mięśniowej i kontroli motorycznej stawu. Co jednak zrobić w przypadku, kiedy należysz już do grupy nieszczęśników, którzy przeszli zabieg meniscektomii lub uszkodzili łąkotkę w taki sposób, iż niemożliwe jest jej ponowne zszycie?
Implant łąkotkowy (ten temat się nie pojawił w mediach, nie wiem czy jest wykorzystywane w sporcie na tym poziomie)
W takim przypadku nowoczesna medycyna również przychodzi nam z pomocą. Od dłuższego czasu w Polsce istnieje możliwość (niestety na razie tylko prywatnie) rekonstrukcji wyciętego fragmentu łąkotki sztucznym implantem. W moim odczuciu jeśli tylko mamy taką możliwość, powinniśmy ją wykorzystać obowiązkowo. Koszt takiej operacji nie jest najmniejszy, ale czy późniejsza operacja wszczepiania endoprotezy jest lepszym i tańszym rozwiązaniem? Mam co do tego uzasadnione wątpliwości."