La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1486 Culés

0

Kolejna śmierć po odłączeniu od aparatury podtrzymującej życie.
https://mobile.twitter.com/PawelOzdoba/status/1393151463208198145
Jeszcze ta decyzja, że śmierć jest w najlepszym interesie dziecka... Smutne to.

13

@JANEK777 ja bym wolał zostać bezboleśnie uśmiercony niż żyć z jakąś poważna choroba do końca życia. Ale to moje zdanie i inne też szanuje.

30

@JANEK777 Bez urazy ale jeśli dziecko cierpi albo ma np uszkodzony układ i żyje jak warzywo to co to jest za życie?

14

@JANEK777 mam pytanko posiadasz wiedze medyczną w tych sprawach bo sąd np. opiera wyrok na wiedzy biegłych lekarzy a myślę, że oni wiedzą dużo lepiej od Ciebie jakie jest stan pacjenta. Medycyna to nauka a nie poglądy etyczne i moralne.

0

@AlwaysBlaugrana A wiesz ile jest historii, że ktoś żył przez wiele lat jak warzywo, a potem wyzdrowiał?

0

@chosenone Chyba nie przeczytałeś artykułu. Masz tam napisane, że były opinie dwóch lekarzy, którzy poparli prośbę matki o kontynuowanie leczenia córki w domu.

konto usunięte

4

@JANEK777 Ile?

Poproszę konkretne liczby wyzdrowień w stosunku do przypadków podłączeń i uśmierceń. Jaki ta liczb wyzdrowień wynosi procent w kontekście wszystkich przypadków?

2

@JANEK777 a wiesz kto to biegły? znalazło by się z milion lekarzy którzy by mówili że się da, opinie wystawia biegły. Wśród lekarzy są ludzie i ludziska, masz przykład swojego ukochanego lekarza od amantadyny, coś mu chyba nie pykło.

0

@EdinsonCavani Ty na poważnie? Raczej byłoby bardzo trudno zrobić taką statystykę. Nie sądzę, że ktoś kiedykolwiek się podjął takiego badania.
Masz historię ojca @klemens100
"20 lat temu miał u niego miejsce zawał, 40 min bez akcji serca, niedotlenienie mózgu, iwalidztwo pierwszej grupy - czyli niezdolny do samodzielnej egzystencji.
Ale dzięki tytanicznej pracy można takich ludzi chociaż częściowo postawić na nogi, i mnie i mojej matce udało się to bez pomocy jakichkolwiek specjalistów.
Mój ojciec z początku był zupełnie jak to "warzywo" - nie reagował na nic, nie potrafił mówić i wyrażać potrzeb, tylko leżał na łóżku bez ruchu wpatrzony w jeden punkt. Neurolog od razu po zawale proponowala umieszczenie go w hospicjum, bo tacy ludzie właśnie tam najczesciej kończą po wypisie ze szpitala.
My jednak zabraliśmy go do domu, a lekarka gdy się o tym dowiedziała odpowiedziała pukaniem się w glowe i stwierdzeniem, ze porywamy sie z motyką na słońce.
Zaczęliśmy go sami rehabilitiwac po kilka godzin dziennie, a efekt tego jest taki, że dzisiaj sam chodzi, mówi płynnie jak osoba zdrowa, prowadzi logiczne rozmowy (może nie na tematy bardzo skomplikowane), sam się ubiera/rozbiera (bez zawiazywania butów), robi toaletę i myje sie sam, sam je, a nawet czesciowo szykuje sobie jedzenie (pobieranie aarzyw/owoców, krojenie) itd.
Na pierwszy rzut oka wygląda na zupełnie zdrową osobę, nie odstajacą od średniej w jego wieku. Jedynie przy dłuższym kontakcie osoba postronna mogłaby się zorientować, że coś z nim jest nie tak.
Przykład mojego ojca pokazał, że takie osoby nie są skazane na powolne umieranie, ale niestety trzeba włożyć dużo pracy by taką osobę wyprowadzić na prostą, w dodatku trzeba zacząć od razu, bo czas gra tu niestety duża rolę i zwłoka w rehabilitacji może być nieodwracalna.
Dodam tylko, że neurolog, do której od 20 lat mój ojciec chodzi na okresowe kontrole, do dzisiaj nie moze wyjść z podziwu, że tak się nam udało i drugiego takiego przypadku nie zna, chociaż przez te 20 lat dokonał się duży postęp w medycynie".
Często się o takich historiach słyszy i na ich podstawie to napisałem. O badaniach na ten temat nigdy nie słyszałem.

0

@JANEK777 wcale nie byłoby trudno. Takie osoby ładują w śpiączce farmakologicznej. Wystarczy poczytać artykuły ile osób z tego wychodzi. Jeśli ktoś nie reaguje na bodźce przez okres dłuższy niż kilka dni po odstawieniu leków sedacyjnych to rokowania są złe. Ponad 90% ludzi już z takiego stanu nie wychodzi. Tak to prawda są osoby które z tego wychodzą jednak w większości przypadków są to osoby po wypadkach samochodowych( urazy mechaniczne mózgu) bądź blednie zdiagnozowane bo nie są w stanie apalicznym tylko w stanie minimalnej świadomości. Jednak jeśli osoba zostanie dobrze zdiagnozowana i nie następuje poprawa bo taka osoba się nie kwalifikuje na rehabilitacje albo rehabilitacja nic nie daje to jest to tylko i wyłącznie na sile utrzymywanie takiej osoby. Jeśli lekarze mieli podstawy uważać ze taka osoba nie ma szans na normalne życie albo cierpi prowadząc swoje to zrobili to co uważali za najlepsze.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?