La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1481 Culés

5

Wczoraj najprawdopodobniej widzieliśmy trumf jakości nad przygotowaniem taktycznym. Ostatecznie, nie ważne jak dobrym strategiem jesteś, to musisz liczyć się z materiałem, jaki posiadasz. Jeżeli twój rywal maksymalnie wykorzysta potencjał swojego składu, przy czym ma więcej argumentów, to w żaden sposób go nie powstrzymasz.
Mancini wczoraj doskonale odrobił swoją pracę domową, napisał kilka planów na wczorajsze spotkanie, więc pomimo starań, Roberto Martinez musiał przyjąć porażkę. Bo na każdą próbę Belgii, Włosi mieli odpowiedź. Wysoki pressing na środkowych obrońców? Di Lorenzo schodzi do środka ( http://prntscr.com/18968dj ), pomagając w transmisji piłki z bloku defensywnego. Witsel/Tielemans i KDB kryją Jorginho i Verattiego? Ten drugi schodzi na skrzydło ( http://prntscr.com/1896jt8 ), co już otwiera cały wachlarz opcji, chociażby dzięki przeciążeniu lewej strony, co dawało ogromną swobodę Inisgnie. Nasz były cel transferowy mógł być czołowym rozgrywającym spotkania głównie dzięki temu poleceniu taktycznym Manciniego. Nie pomógł także wysoki pressing na pivotów oraz trójkę obrońców Italii, bo wtedy otwierało to drogę Barelli.
Pod wrażeniem można być również wysokiego pressingu Włochów. Martinez w takiej sytuacji mógł jedynie ustawić swój zespół tak, aby spróbować cokolwiek wyczarować z długich piłek na Lukaku (stąd wysokie ustawienie KDB). Czasami też udało się Belgom przetrzymać ten atak, utrzymać piłkę. Wtedy dość sprytnie próbowali wykorzystać szybkość Doku. Tutaj warto wyróżnić nie tylko tą indywidualność, ale również Thorgana Hazarda, który wspomagał go na tamtej stronie. Jak nie podaniem, to zrobieniem miejsca. Bardzo często ściągał Di Lorenzo do głębi, co pozwalało najmłodszemu Belgowi na boisku rozwinąć swoją prędkość.
Mecz więc zadaje kłam stwierdzeniu, iż w takich meczach na szczycie trzeba grać pragmatycznie, a dobre rozczytanie przeciwnika, to postawienie przeciwko niemu gęstych zasieków w obronie, by potem strzelić brzydkiego gola po stałym fragmencie gry.

1

@sebasek99 a tam. Zadecydowaly detale. Kapitalna interwencja Donnarumy przy strzale De Bruyne. Zbyt lekki strzal Bukaku po przekladance i fuks ze sie udalo zablokowac strzal do pustaka Bukaku. Insigne wpadlo, De Bruyne nie. To sa te detale. Gdyby Belgom wpadlo to by byla inna gadka, ze to Martinez ogral Manciniego.

2

@geass Jasne, stąd ten pierwszy akapit. Martinez nie był jakimś amatorem, miał pomysły na grę Italii. Dlatego to nie był jednostronny mecz, gdzie jeden menadżer jechał drugiego. Problem w tym, że koncepcje Manciniego wyszły lepiej. Moim zdaniem umiejętniej wykorzystał potencjał swojego składu, może właśnie lepszego jakościowo od Belgii.

1

@sebasek99 Ja i tak bede zdania ze zadecydowalo to ze jedni mieli troszke wiecej szczescia niz drudzy. Wlosi wcale nie mieli jakos duzo sytuacji, po prostu im Donnaruma cos wybronil, Courtois dobrego dnia nie mial, bo nie wyciagnal nic ekstra. Ten strzal Insigne zwlaszcza byl do wyjecia, tylko ze sie zle ustawil.
To samo, tragiczny wylew obrony Belgow przy tej bramce co tam jeden z Wlochow lezal i po golu magicznie ozdrowial. Typ ich ogral jak dzieci, a nie powaznych stoperow. Mozna to porownac do tego co zrobil Slowak z naszymi.
Wg mnie z przebiegu meczu Belgowie mieli lepsze sytuacje tylko ze Wlosi strzelali bramki, a Belgowie nie.

1

@geass Czy ja wiem? Włosi mieli więcej podań na połowie rywal i jego polu karnym, o 5 więcej strzałów, o jeden więcej strzał celny.
Zresztą ten okres od pierwszej bramki do końca pierwszej połowy, to przecież ciągłe nawałnice Włochów. Praktycznie nie wyszli spod pola karnego Belgów. Sam pierwszy gol to przecież strata piłki w polu karnym, szybkie jej odebranie zanim w ogóle Diabły zdążyły ustalić kontratak, czyli jednak mniej tam było przypadku, a zwyczajnie zrealizowano tam jedną z koncepcji, a więc wysoki pressing na połowie rywali.
Warto też pamiętać o akcjach Chiesy i Immobile z początku drugiej połowy. Właśnie sam Ciro miał kilka niezłych okazji na pociągnięcie szybkiej akcji, lecz zawiódł srogo.
Też te akcje Belgii, Mancini reagował na nie ciągle. Akcja Lukaku z początku meczu wynikała z tego, że na początku Włochy grały głównie 2 obrońców (Bonucci, Chiellini), nawet w rozegraniu. Dopiero po tamtej sytuacji postanowiono przenieść di Lorenzo bardziej do środka, ażeby Romelu już nie miał tyle miejsca, a także pressing Belgii nie był aż tak groźny.
I oczywiście, Italii pomogło także szczęście, każdemu to jest ostatecznie potrzebne, ale jakby to powiedzieć - moim zdaniem swoją grą, przygotowaniem na spotkanie, temu szczęściu pozwolili działać. Myślę że sami Belgowie raczej nie wystosują reklamacji za wczorajszy mecz, gdyż widzieli w niektórych fragmentach meczu swoją bezradność wobec gry Azzuri.

0

@sebasek99 Strzałów jako takich może w statystykach mieli więcej, ale nie było to raczej nic groźnego. Ok, nie będę pisał że na 100% bo być może coś mi umknęło. Swoją tezę podpieram tym, że poza bramkami to ja nie pamiętam jakiejś super sytuacji Włochów, czy jakiegoś strzału po którym Courtois musiał się wspiąć na wyżyny. A sytuacje Belgów pamiętam.
Z przebiegu całego meczu oczywiście, że Włosi sprawiali fajniejsze wrażenie itd. Ale tak jak napisałem wcześniej, tak i piszę teraz. Dlatego, że sytuacje Belgów pamiętam, a poza bramkami które padły nie zapamiętałem nic groźnego ze strony Włoskiej... wg mnie Belgowie mieli lepsze okazje mimo iż mieli ich mniej. Po prostu Włosi byli bardziej konkretni. I tyle :)
Dlatego uważam, że koncepcja koncepcją, ale ostatecznie zadecydowało troszkę szczęścia, że jeden bramkarz coś obronił, drugi nie. Sam piszesz, że niby tak zgnietli Belgów, a mieli zaledwie jeden strzał celny więcej. Gdzie jest więc niby ta przewaga? Jakby mieli z 10 celnych więcej to by można było mówić o jakiejś nawałnicy. A tak raczej bym powiedział, że z dużej chmury mały deszcz, bo zabrakło konkretów. Więc uważam ostatecznie, że mecz był bardzo wyrównany i wynik mógł równie dobrze pójść spokojnie w druga stronę.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?